Wjechał w niego pijany kierowca. Sąd zdecydował

Pijany kierowca spowodował wypadek, w którym ucierpiał mieszkaniec województwa łódzkiego. Sąd Okręgowy w Łodzi przyznał poszkodowanemu dużo wyższe odszkodowanie niż ubezpieczyciel. Kwota robi wrażenie.

Pawel Kacperek
wyrok, prawo, toga, szata, polska, rzeczpospolita, polski, skazanie, apelacja, kodeks, sala rozpraw, prawo i administracja, polski sad, kobieta, rp, pl, powaga, fioletowa toga, żabot, konstytucja, krs, prawomocny, kara, uniewinnienie, ulaskawienieStaranował go pijany kierowca. Sąd zdecydował (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Pawel Kacperek
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Najważniejsze informacje

  • Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził łącznie ok. 190 tys. zł na rzecz poszkodowanego pasażera.
  • Ubezpieczyciel wcześniej wypłacił jedynie 3 tys. zł w likwidacji szkody.
  • Sprawca, który był pijany, dostał 2,5 tys. zł grzywny i roczny zakaz prowadzenia.

O sprawie pisze właśnie portal expressilustrowany.pl. Wypadek miał miejsce cztery lata temu w województwie łódzkim. Poszkodowany jechał wtedy samochodem jako pasażer, gdy w pojazd uderzył kompletnie pijany kierowca. Auto z impetem wypadło z drogi, dachowało i zatrzymało się w przydrożnym rowie.

Pomimo, że ofiara samodzielnie wyszła z wraku, to ostateczne obrażenia okazały się bardzo poważne. Mężczyzna miesiącami odzyskiwał sprawność fizyczną i zdrowie. Nie był też w stanie wrócić do pracy za granicą.

Zgodnie z informacjami expressilustrowany.pl, na Wyspach Brytyjskich prowadził jednoosobową firmę remontową i miał już zaplanowane zlecenie. Według jego wyliczeń, kontrakt mógł przynieść równowartość ponad 100 tys. zł. Po kraksie musiał jednak zostać w Polsce, a rekonwalescencja i rehabilitacja zajęły mu aż cztery miesiące.

Staranował go pijany kierowca. Sąd zdecydował

Kilka miesięcy po dramatycznym zdarzeniu sąd wymierzył pijanemu winowajcy 2,5 tys. zł grzywny i orzekł względem niego roczny zakaz prowadzenia.

Jak opisuje expressilustrowany.pl, ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił poszkodowanemu mężczyźnie jedynie 3 tys. zł w postępowaniu likwidacyjnym. Ofiara nie zgodziła się z tą kwotą i złożyła pozew przeciwko towarzystwu o zadośćuczynienie, odszkodowanie i zwrot utraconych zarobków.

W lutym 2026 r. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł na korzyść powoda. Według expressilustrowany.pl, zasądził mu aż 125 tys. zł tytułem utraconych zarobków, 60 tys. zł zadośćuczynienia oraz blisko 5 tys. zł za koszty opieki, której wymagał po wypadku. To łącznie ok. 190 tys. zł, czyli 63 razy więcej niż kwota przyznana w postępowaniu likwidacyjnym. Wyrok jest nieprawomocny.

Biegli, jak podaje expressilustrowany.pl, ocenili uszczerbek na zdrowiu na 15 proc. Do dziś poszkodowany odczuwa ból kolana i korzysta z rehabilitacji. Sąd uwzględnił zarówno skutki zdrowotne, jak i konieczność pomocy bliskich w codziennych czynnościach, co znalazło odzwierciedlenie w przyznaniu prawie 5 tys. zł na pokrycie kosztów opieki.

Wybrane dla Ciebie