Wjechał w niego pijany kierowca. Wyrok sądu zaskakuje
Pijany kierowca spowodował wypadek, w którym ucierpiał mieszkaniec województwa łódzkiego. Sąd Okręgowy w Łodzi przyznał poszkodowanemu dużo wyższe odszkodowanie niż ubezpieczyciel. Kwota robi wrażenie.
Najważniejsze informacje
- Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził łącznie ok. 190 tys. zł na rzecz poszkodowanego pasażera.
- Ubezpieczyciel wcześniej wypłacił jedynie 3 tys. zł w likwidacji szkody.
- Sprawca, który był pijany, dostał 2,5 tys. zł grzywny i roczny zakaz prowadzenia.
O sprawie pisze właśnie portal expressilustrowany.pl. Wypadek miał miejsce cztery lata temu w województwie łódzkim. Poszkodowany jechał wtedy samochodem jako pasażer, gdy w pojazd uderzył kompletnie pijany kierowca. Auto z impetem wypadło z drogi, dachowało i zatrzymało się w przydrożnym rowie.
Pomimo, że ofiara samodzielnie wyszła z wraku, to ostateczne obrażenia okazały się bardzo poważne. Mężczyzna miesiącami odzyskiwał sprawność fizyczną i zdrowie. Nie był też w stanie wrócić do pracy za granicą.
Zgodnie z informacjami expressilustrowany.pl, na Wyspach Brytyjskich prowadził jednoosobową firmę remontową i miał już zaplanowane zlecenie. Według jego wyliczeń, kontrakt mógł przynieść równowartość ponad 100 tys. zł. Po kraksie musiał jednak zostać w Polsce, a rekonwalescencja i rehabilitacja zajęły mu aż cztery miesiące.
Staranował go pijany kierowca. Wyrok sądu zaskakuje
Kilka miesięcy po dramatycznym zdarzeniu sąd wymierzył pijanemu winowajcy 2,5 tys. zł grzywny i orzekł względem niego roczny zakaz prowadzenia.
Jak opisuje expressilustrowany.pl, ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił poszkodowanemu mężczyźnie jedynie 3 tys. zł w postępowaniu likwidacyjnym. Ofiara nie zgodziła się z tą kwotą i złożyła pozew przeciwko towarzystwu o zadośćuczynienie, odszkodowanie i zwrot utraconych zarobków.
W lutym 2026 r. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł na korzyść powoda. Według expressilustrowany.pl, zasądził mu aż 125 tys. zł tytułem utraconych zarobków, 60 tys. zł zadośćuczynienia oraz blisko 5 tys. zł za koszty opieki, której wymagał po wypadku. To łącznie ok. 190 tys. zł, czyli 63 razy więcej niż kwota przyznana w postępowaniu likwidacyjnym. Wyrok jest nieprawomocny.
Biegli, jak podaje expressilustrowany.pl, ocenili uszczerbek na zdrowiu na 15 proc. Do dziś poszkodowany odczuwa ból kolana i korzysta z rehabilitacji. Sąd uwzględnił zarówno skutki zdrowotne, jak i konieczność pomocy bliskich w codziennych czynnościach, co znalazło odzwierciedlenie w przyznaniu prawie 5 tys. zł na pokrycie kosztów opieki.