Zajrzeli do studni. Makabra na Mazowszu. Wiadomo już więcej

Wraca temat makabrycznego odkrycia w Czyżewie na Mazowszu, gdzie na początku maja znaleziono ciało dziecka w stanie rozkładu. Noworodek leżał w studni. Co nowego wiadomo w tej sprawie?

W studni znaleziono ciało malutkiego dziecka (zdjęcie ilustracyjne)W studni znaleziono ciało malutkiego dziecka (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Domański

Sprawa jest obecnie badana przez śledczych. Wszystko zaczęło się 25 kwietnia. Wówczas Tatiana B. wykrwawiła się na śmierć. Wiele wskazywało na to, że była w ciąży, ale nie odnaleziono przy niej ani płodu, ani łożyska.

Niespełna dwa tygodnie później policja otrzymała niepokojącą wiadomość. Wynikało z niej, że woda ze studni na terenie posesji, gdzie mieszkała 25-letnia Tatiana B., ma dziwny zapach.

Koronawirus w Polsce. Dr Paweł Grzesiowski: Jesteśmy w fazie powtórki epidemii z marca

Okazało się, że znajduje się w niej ciało noworodka. Zwłoki były już w stanie rozkładu. Teraz wiemy już nieco więcej na ten temat.

Z poczynionych ustaleń wynika, że noworodek jest dzieckiem Tatiany B. Potwierdziły to badania DNA - poinformował prokurator Damian Zimniak z Prokuratury Rejonowej w Gostyninie, cytowany przez "Fakt".

Śledztwo trwa. Co z zarzutami?

Zimniak wyjaśnił również, że śledztwo trwa, a do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów. Co istotne, z opinii patomorfologicznej wynika, że dziecko urodziło się martwe.

Ponadto, z kolejnej opinii patomorfologa wynika, iż bezpośrednią przyczyną śmierci Tatiany B. były obrażenia, jakich doznała ona w trakcie nagłego porodu - podał prokurator.

"Fakt" pisze, że w tej sprawie zatrzymano dwie Ukrainki. To matka zmarłej 25-latki i koleżanka matki. Mieszkały one ze zmarłą Tatianą. Zwolniono je po przesłuchaniu. Z ustaleń wspomnianego tabloidu wynika, że matka miała nie wiedzieć, że jej córka jest w ciąży.

Czytaj także: 

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie