Angelika Karpińska| 

Warszawa. Zamordował rodziców na oczach rodzeństwa. Powód szokuje

46

Mateusz G. na oczach młodszego rodzeństwa brutalnie zamordował swoich rodziców. Nigdy nie przyznał się do winy i nie trafił do więzienia. Do dziś 28-latek przebywa w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Warszawa. Zamordował rodziców na oczach rodzeństwa. Powód szokuje
Do zbrodni doszło w Warszawie w 2017 r. (Newspix)

Do przerażającej zbrodni doszło w październiku 2017 r. w domu rodzinnym przy ul. Walcowniczej w Warszawie. Między rodzicami a 25-letnim wówczas Mateuszem G. doszło do kłótni.

49-letni Krzysztof G. miał zarzucać synowi, że nie pracuje, nie skończył studiów i się nie ustatkował. Rozwścieczony chłopak chwycił za kuchenny nóż i zadał ojcu sześć ciosów w klatkę piersiową.

Gdy matka chciała ratować męża, również została zamordowana. Wszystko działo się na oczach dwójki rodzeństwa Mateusza G.

25-latek został zatrzymany. Twierdził, że stracił nad sobą panowanie, bo był gnębiony przez rodziców. Nigdy nie przyznał się jednak do zbrodni i odmawiał składania wyjaśnień.

Zabójca nie trafił do więzienia

Biegli uznali, że Mateusz G. jest niepoczytalny. Rozpoznali u niego skomplikowane zaburzenia psychiczne. Z tego powodu mężczyzna nie trafił do więzienia. Jak podaje "Fakt", do tej pory przebywa w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Systematycznie jest badany, a opinie biegłych trafiają do sądu, który decyduje o jego dalszym odizolowaniu - powiedziała "Faktowi" prokurator Katarzyna Skrzeczkowska, rzeczniczka prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

Zobacz także: Koronawirus. Grozili śmiercią jemu i wnukom. Profesor Krzysztof Simon wzburzony

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić