Zaskakujący krok USA. Nie będą ścigać rosyjskich zbrodni w Ukrainie

Stany Zjednoczone rezygnują z udziału w międzynarodowej grupie ścigającej zbrodnie Rosji w Ukrainie. To może wpłynąć na pociągnięcie Władimira Putina do odpowiedzialności.

Zaskakująca decyzja administracji Donalda TrumpaZaskakująca decyzja administracji Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

USA zdecydowały się wycofać z Międzynarodowego Centrum Ścigania Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie — informuje "New York Times". Grupa ta, do której Stany Zjednoczone dołączyły w 2023 r. za prezydentury Joe Bidena, miała na celu pociągnięcie do odpowiedzialności Rosji oraz jej sojuszników, takich jak Białoruś, Korea Północna i Iran, za pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.

Departament Sprawiedliwości USA nieoficjalnie poinformował europejskich partnerów o wycofaniu się z prac grupy. Oficjalne potwierdzenie tej decyzji ma zostać przesłane do Eurojust, instytucji nadzorującej działania grupy, w formie e-maila.

"New York Times" ocenia, że ten krok jest kolejnym sygnałem oddalania się administracji Trumpa od zamiaru pociągnięcia Władimira Putina do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne w Ukrainie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 12.03

Ograniczenie działań amerykańskich

USA były jedynym krajem spoza Europy uczestniczącym w działaniach grupy. Współpracowały z Ukrainą, krajami bałtyckimi i Rumunią, wysyłając do Hagi prokuratora z Departamentu Sprawiedliwości.

"New York Times" poinformował również o ograniczeniu pracy amerykańskiego Zespołu ds. Odpowiedzialności za Zbrodnie Wojenne, który został utworzony w 2022 r. Decyzja ta może wpłynąć na dalsze działania związane z pociągnięciem do odpowiedzialności zbrodniarzy wojennych.

Wybrane dla Ciebie