Złodzieje nie radzili sobie z łupem. Poprosili policję o pomoc

Włamywacze z Florydy zadzwonili pod numer 911, aby poprosić funkcjonariuszy o pomoc w przeniesieniu łupów. Lokalne władze poinformowały, że dwie osoby zostały aresztowane po tym incydencie.

Atak nożownika w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)
Atak nożownika w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)  (© Pixabay | fsHH)

Dwie osoby zostały aresztowane po tym, jak jedna z nich zadzwoniła pod numer 911, aby uzyskać pomoc w przeniesieniu łupów z kradzieży. Do zdarzenia doszło w sobotę 31 grudnia w hrabstwie Polk w stanie Floryda w USA. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Poprosili policję o pomoc

Policjanci otrzymali telefon w związku z jednym z domów i udali się na miejsce, aby skontrolować sytuację. Początkowo funkcjonariusze sądzili, że budynek stoi pusty, ponieważ drzwi wejściowe były zamknięte i nikt nie odpowiadał na wołania.

Udało się jednak znaleźć jedne otwarte drzwi. Policjanci weszli do środka i zastali tam dwie osoby. Mężczyzna i jego dziewczyna byli w trakcie okradania posiadłości. Jak się później okazało, mężczyzna był poszukiwany przez policję za włamanie do sklepu Dollar General w Poinciana na Florydzie. Został rozpoznany na kilku nagraniach z monitoringu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Katastrofa statku Costa Concordia

Para została zatrzymana i przesłuchana. Ich tłumaczenia zszokowały wszystkich funkcjonariuszy. Podczas rozmowy kobieta powiedziała, że zadzwoniła pod numer 911, aby policjanci pomogli im przenieść rzeczy z domu, który okradali. Chcieli też darmowego podwiezienia na lotnisko, żeby spędzić weekend w Nowym Jorku.

Zastępcy pomogli im z ich rzeczami i podwieźli ich, ale nie na lotnisko… tylko na Polk Pokey. I mogą zostać tam przez cały weekend. Polk Pokey i tak jest o wiele lepsze niż Nowy Jork - poinformowało biuro szeryfa w poście na Facebooku.

Para usłyszała już zarzuty. Mężczyzna odpowie za włamanie i kradzież oraz za włamanie do sklepu. Kobieta odpowie za włamanie do domu i próbę kradzieży.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zaczęło się od rutynowej kontroli. Znaleźli to nie tylko w jego aucie
Zaczęło się od rutynowej kontroli. Znaleźli to nie tylko w jego aucie
"Skrajnie nieodpowiedzialne". Prezydent pokazał, co wylądowało w rzece
"Skrajnie nieodpowiedzialne". Prezydent pokazał, co wylądowało w rzece
Złe wieści dla Putina. Analitycy biją na alarm
Złe wieści dla Putina. Analitycy biją na alarm
USA i Ekwador ruszają na kartele. Wsparcie amerykańskich komandosów
USA i Ekwador ruszają na kartele. Wsparcie amerykańskich komandosów
Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Rakiety nad Palestyną
Wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Rakiety nad Palestyną
Rubio podał numer alarmowy. Zadzwonił. Co za rozczarowanie
Rubio podał numer alarmowy. Zadzwonił. Co za rozczarowanie
Jest nowym przywódcą Iranu. Ujawnili jego problemy zdrowotne
Jest nowym przywódcą Iranu. Ujawnili jego problemy zdrowotne
Uwierzyła "pracownikowi platformy wiertniczej". Straciła ponad 20 tys. zł
Uwierzyła "pracownikowi platformy wiertniczej". Straciła ponad 20 tys. zł
Rosja alarmuje ws. Bliskiego Wschodu. Zacharowa mówi wprost
Rosja alarmuje ws. Bliskiego Wschodu. Zacharowa mówi wprost
Sceny w lesie. Atak czterech wilków na jelenia
Sceny w lesie. Atak czterech wilków na jelenia
Naukowcy biją na alarm. "Są właściwie nieobecne w działaniach ochronnych"
Naukowcy biją na alarm. "Są właściwie nieobecne w działaniach ochronnych"
Rolnik płaci 22-letniemu synowi 4 tys. zł. "Mówi, że to mało"
Rolnik płaci 22-letniemu synowi 4 tys. zł. "Mówi, że to mało"