aktualizacja 

Zmora polskich działkowców. Wygląda jak krewetka, ma spore rozmiary

14

Przyroda i dziwne stworzenia zaludniające naszą planetę nie przestają zadziwiać. O jednym z nich, który wyglądem przypomina coś pomiędzy kretem, a krewetką przypomniały Lasy Państwowe. I choć mało kto widział tego dziwaka na żywo, wielu z nas będzie pamiętać go ze szkolnych lekcji przyrody.

Zmora polskich działkowców. Wygląda jak krewetka, ma spore rozmiary
Turkuć podjadek to jego prawdziwa nazwa (Lasy Państwowe, D. Dziektarz)

Nie przepadają za nim działkowcy i ogrodnicy, bo jego ulubionym przysmakiem są korzenie roślin, które z pasją podjada, siedząc pod ziemią. Rozczula za to nazwa, którą trudno zapomnieć, a raz zasłyszana na zawsze zostaje w pamięci.

O kim mowa? O dziwacznym owadzie, turkuciu podjadku, który jak zauważają leśnicy swoim wyglądem przypomina kilka różnych gatunków zwierząt.

"Ni to świerszcz, ni to kret, czy krewetka" - piszą pod zdjęciami fascynującego owada pracownicy Lasów Państwowych. I na poparcie swoich słów przytaczają angielską nazwę owada, którą na polski można przetłumaczyć dosłownie jako "świerszczo-kreta".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pszczoły kontra szerszeń. Niezwykłe stracie owadów
Przednie odnóża Turkucia podjadka przekształciły się w mini łopatki do kopania w ziemi. Zupełnie jak u kreta! A i "świerszcz" ma swoje uzasadnienie, bo tak jak i one, turkucie należą do prostoskrzydłych - tłumaczą pochodzenie nazwy leśnicy.

I dodają, że turkucie podjadki to "śpiewające" owady. "Budują systemy podziemnych korytarzy, a samce dodatkowo urządzają sobie w nich komory akustyczne, które wzmacniają dźwięki podczas wygrywanych przez nie, godowych koncertów" - czytamy na profilu Lasów Państwowych.

Leśnicy dodają, że to jedne z największych owadów w naszym kraju, jednak mimo to potrafią dość dobrze latać w powietrzu, a także całkiem sprawnie biegają. To także jedne z największych w Polsce owadów, dorastają do 6 cm długości.

Trzeba tylko uważać, gdy zechcemy się im przyjrzeć z bliska, bo zaniepokojone mogą strzelić w nas cuchnącą cieczą - przestrzegają pracownicy Lasów Państwowych.
Trwa ładowanie wpisu:facebook
Autor: BBI
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić