Znaleźli martwą wilczycę. "Tragiczny wypadek", "ludzka lekkomyślności"

W sieci poruszenie wywołał dramatyczny wpis Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, który unaocznia, jak poważne konsekwencje może mieć zwykła ludzka lekkomyślność. Pracownicy Lasów opowiedzieli o wilczycy, która zmarła w wyniku połknięcia foliowego woreczka pozostawionego w lesie.

Zginęła w męczarniach. Wstrząsająca historia wilczycy z NadleśniZginęła w męczarniach. Wstrząsająca historia wilczycy z Nadleśnictwa Kobiór
Źródło zdjęć: © Facebook | Lasy Państwowe Katowice
Danuta Pałęga

Do tragedii doszło w maju na terenie Nadleśnictwa Kobiór. Znaleziono tam martwe ciało młodej, około dwu- lub trzyletniej wilczycy. Jak informują leśnicy, zgodnie z procedurą ciało zostało zabezpieczone i poddane szczegółowym badaniom.

To, co odkryto podczas sekcji, wstrząsnęło nawet doświadczonym pracownikami służby leśnej.

W przełyku drapieżnika znaleziono rozdarty foliowy woreczek z resztkami jedzenia. Najprawdopodobniej zwierzę połknęło go, próbując zaspokoić głód. Woreczek utknął, uniemożliwiając wilczycy przyjmowanie pokarmu. Zwierzę konając przez długi czas, umierało w męczarniach.

Milczący krzyk lasu... Las to wiele historii. Czasami również takich, o których nie chcielibyśmy usłyszeć – napisali leśnicy w mediach społecznościowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Leśnik chwycił za telefon i zaczął nagrywać. Młoda bestia czaiła się w krzakach

Śmierć z winy człowieka

Leśnicy nie mają wątpliwości: to nie była naturalna śmierć.

To nie była naturalna śmierć, tylko tragiczny wypadek na skutek ludzkiej lekkomyślności i braku wyobraźni! – alarmują w emocjonalnym apelu.

Pracownicy służby leśnej podkreślają też, że problem śmieci w lasach jest nie tylko kwestią estetyki, ale przede wszystkim realnym zagrożeniem dla życia dzikich zwierząt.

Śmieci w lesie to śmierć dla przyrody

W swoim apelu leśnicy wskazują, że pozostawione odpady, zwłaszcza te zawierające resztki jedzenia, przyciągają dzikie zwierzęta. Dla nich to potencjalne źródło pożywienia – ale często okazuje się zabójcze.

Śmieci nie znikają jak kamfora, tylko stają się częścią środowiska. Jeśli są pochodzenia spożywczego, to dzikie zwierzęta instynktownie po nie sięgają.

Apel w imieniu tych, którzy głosu nie mają

Leśnicy apelują do wszystkich odwiedzających lasy: nie zostawiajmy po sobie śmieci.

My już nie prosimy, my APELUJEMY w imieniu tych, którzy głosu nie mają: nie zostawiajcie po sobie śmieci w lesie. Foliowy woreczek, opakowanie po kanapce, plastikowa butelka, sznurek, siateczka - niby nic, a jednak może kosztować życie mieszkańców lasu.

Smutny wpis kończą mocne słowa: "Las to nie śmietnik – las to natura. Dlatego powinniśmy go szanować!"

Wybrane dla Ciebie
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł