Źródło wideo: © PAP
Anna Wajs-Wiejacka

Znikają szybciej, niż sądzono. "To powinno nas wszystkich niepokoić"

Lodowce, będące naturalnymi magazynami wody słodkiej, wpływają na ekosystem i klimat na całym globie. Stąd też tempo ich topnienia powinno niepokoić wszystkich, nie tylko naukowców – powiedział gość wtorkowego Studia PAP dr Bartłomiej Luks z Instytutu Geofizyki PAN.

Najważniejsze informacje

  • Dr Bartłomiej Luks (IGF PAN) ostrzega, że tempo topnienia lodowców ma globalne konsekwencje dla klimatu i zasobów wody.
  • Na Spitsbergenie bilans masy lodowca Hansa w ostatnich latach jest coraz bardziej ujemny.
  • Jedyną skuteczną drogą do zatrzymania trendu badacz wskazuje ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

W rozmowie w Studiu PAP dr Bartłomiej Luks z Instytutu Geofizyki PAN przypomniał, że lodowce działają jak naturalne magazyny wody słodkiej i wpływają na klimat na całym świecie. Już sama pokrywa śnieżna pełni ważną funkcję: izoluje glebę zimą i tworzy warunki życia dla mikroorganizmów oraz drobnych zwierząt. Jak zaznaczył naukowiec, konsekwencje ich zaniku nie kończą się na Arktyce.

Badacz zwrócił uwagę, że i śnieg, i lód kontrolują przebieg procesów klimatycznych w skali globalnej. Przypomniał zjawisko albedo: jasne powierzchnie odbijają promieniowanie słoneczne, chroniąc planetę przed przegrzewaniem. Gdy lodu morskiego ubywa, mniej energii się odbija, a morza szybciej się nagrzewają. Właśnie dlatego tak wiele miejsca poświęca się monitorowaniu zasięgu lodu w Arktyce i wokół Antarktydy. Według dr. Luksa to wskaźniki, które wprost pokazują dynamikę zmian klimatu.

Główny przykład, którym posłużył się rozmówca PAP, to Spitsbergen i regularnie badane lodowce w rejonie Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Naukowiec, który od ponad 20 lat prowadzi tam terenowe obserwacje, mówi o zauważalnych różnicach w zasięgu pokrywy śnieżnej i kondycji lodowców. Podkreślił, że ten trend nie jest incydentalny, lecz utrzymuje się od dekad, co widać w danych pomiarowych i w terenie.

Spitsbergen: szybkie topnienie lodowca Hansa

W centrum uwagi badaczy pozostaje lodowiec Hansa, monitorowany od 1989 r. Dr Luks wskazał, że tylko dwa razy w latach 90. jego bilans masy był dodatni, czyli masa lodu wzrosła w skali roku. W pozostałych sezonach notowano wartości ujemne, a w ostatnich latach nasila się topnienie powierzchniowe. To czytelny znak trwałej zmiany warunków, który współgra z obserwacjami z innych regionów kriosfery. Naukowiec konkluduje, że takie sygnały powinny pobudzać do szybkiego działania na poziomie globalnym.

Powinno nas wszystkich niepokoić - ocenił dr Luks, odnosząc się do tempa topnienia.

Zwrócił uwagę, że od wody ze śniegu i lodowców zależą znaczne populacje, m.in. w rejonie Karakorum i szerzej w Azji. Jak podał, ok. 1,2 mld ludzi korzysta z zasobów wodnych zasilanych przez kriosferę. W praktyce każde przyspieszenie zaniku lodu może przełożyć się na dostęp do wody pitnej i funkcjonowanie tamtejszych gospodarek.

Emisje, geoinżynieria i kosztowne półśrodki

Dr Luks podkreślił, że jedyną drogą, by "rzeczywiście zatrzymać topnienie lodowców", jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Nauka rozważa też pomysły geoinżynieryjne: podmorskie bariery dla strumieni lodowych w Antarktyce czy rozpraszanie chemikaliów w atmosferze, by spowolnić topnienie. "Są one dość kontrowersyjne" - wskazał, bo nie znamy w pełni ich skutków środowiskowych. Wspomniał również o białych płachtach zwiększających albedo. To jednak działania lokalne i bardzo kosztowne, przez co nie rozwiążą problemu w skali planety.

Więcej wideo
Ma 30 metrów i pochodzi z XV wieku. Tak ratują niezwykły statekMa 30 metrów i pochodzi z XV wieku. Tak ratują niezwykły statek
Policjanci zobaczyli skradzione auto. Czech zaskoczył ich finałemPolicjanci zobaczyli skradzione auto. Czech zaskoczył ich finałem
67 razy kradł w sklepach w Czechach. Znaleźli go po monitoringu67 razy kradł w sklepach w Czechach. Znaleźli go po monitoringu
Podali przyczynę powodzi w Nepalu. Najpierw wstrząs, później falaPodali przyczynę powodzi w Nepalu. Najpierw wstrząs, później fala
Groźny incydent podczas święta w Hiszpanii. 50 osób poszkodowanychGroźny incydent podczas święta w Hiszpanii. 50 osób poszkodowanych
22-latek zapukał do złych drzwi. Policjant go zastrzelił22-latek zapukał do złych drzwi. Policjant go zastrzelił
Zełenski wprowadza zmiany na froncie. Będą dostawy środków walkiZełenski wprowadza zmiany na froncie. Będą dostawy środków walki
Wybrane dla Ciebie