Obejrzyj nagranie i dowiedz się, jak opady będą przemieszczać się nad Polską 4 i 5 czerwca. Mokro ma być szczególnie w piątek, kiedy to deszcze mogą pojawiać się niemal w całym kraju.
Ci, którzy liczyli na słoneczną i suchą "czerwcówkę", nie mają powodów do zadowolenia. Choćby na radarze Ventusky możemy zobaczyć, że czekają nas kolejne deszczowe chwile. Padać może w wielu regionach Polski.
Niewątpliwie warto śledzić prognozy pogody, planując jakiekolwiek aktywności na świeżym powietrzu. Wszystko wskazuje na to, że aura może naprawdę sporo namieszać.
Deszcz - z uwagi na suszę - jest oczywiście potrzebny. Mimo to wielu Polaków liczyło, że w długi weekend czerwcowy pogoda okaże się łaskawa. W związku z aktualnymi prognozami, mogą oni odczuwać spore rozczarowanie.
IMGW ogłasza. Prognoza na 4 i 5 czerwca
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) prognozuje natomiast, że czwartek upłynie pod znakiem umiarkowanego zachmurzenia, które okresami będzie wzrastać do dużego. W wielu regionach mogą pojawić się przelotne opady deszczu, natomiast we wschodniej części kraju prognozowane są również burze.
Lokalnie możliwe są opady gradu. Temperatury będą sprzyjać aktywnościom na świeżym powietrzu - w większości kraju termometry pokażą od 22 do 26 st. C. Chłodniej będzie nad morzem oraz miejscami w rejonach podgórskich, gdzie temperatura może spaść do około 19 st. C, a lokalnie w Karpatach nawet do 16 st. C. W czasie burz porywy wiatru mogą osiągać do 60 km/h.
Także piątek przyniesie mieszankę słońca i chmur. Jak wskazuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), miejscami wystąpią przelotne opady deszczu, a na północy i wschodzie kraju również burze. Temperatura maksymalna ponownie wyniesie przeważnie od 22 do 26 st. C.
Nieco chłodniej będzie na krańcach północnych oraz w rejonach podgórskich, gdzie spodziewane jest około 20 st. C. Najniższe wartości prognozowane są na Półwyspie Helskim, gdzie termometry pokażą około 18 st. C. Wiatr będzie słaby, okresami umiarkowany i zmienny, jednak podczas burz jego porywy mogą dochodzić do 60 km/h.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.