Ojciec pijany, w samochodzie trzylatek. Zdjęcia z wypadku przerażają

Dramatyczny wypadek w miejscowości Wojciechówka na Lubelszczyźnie. Samochód osobowy, którym kierował 30-letni mężczyzna, wypadł z drogi i dachował. W aucie było trzyletnie dziecko. Jak podaje policja, jego ojciec kierował pod wpływem alkoholu. Zdjęcia z miejsca wypadku są przerażające.

Pijany ojciec jechał z trzyletnim synemPijany ojciec jechał z trzyletnim synem
Źródło zdjęć: © Policja | KPP Ryki
Rafał Strzelec

Dramatyczne zdarzenie w miejscowości Wojciechówka w gminie Kłoczew na Lubelszczyźnie . Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Rykach, w poniedziałek (29 lipca) mieszkaniec powiatu przewoził 3-letnie dziecko. Osobowym seatem kierował 30-latek.

W trakcie jazdy mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem zjechał do przydrożnego rowu, gdzie pojazd dachował. Na miejsce przybyły służby, aby ustalić okoliczności zdarzenia. Policjanci byli zdumieni stanem nietrzeźwości kierującego autem 30-latka.

Okazało się, że był nietrzeźwy, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy. Mimo, że całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie ani przewożone pojazdem dziecko ani kierujący nie odnieśli żadnych obrażeń - przekazał podinspektor Robert Wąsik z KPP Ryki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tak zarabiają na pasażerach linie lotnicze. Prezes ujawnia

Lubelskie: Jechał pijany z trzylatkiem, rozbił samochód. Trafi do więzienia?

Jak przekazała policja, nieodpowiedzialny kierowca za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. To niestety kolejne takie zdarzenie. We wtorek policjanci z Radomska zatrzymali 41-latka, który jechał z 11-letnim synem. Mężczyzna przekroczył prędkość w terenie zabudowanym. Gdy mundurowi sprawdzili go alkomatem, ten "wydmuchał" 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jemu grozi do 3 lat więzienia.

Pijany ojciec wiózł syna
Pijany ojciec wiózł syna © Policja | KPP Ryki

Policjanci tymczasem po raz kolejny przypominają, że nietrzeźwy kierujący stanowi zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego - dla siebie, dla swoich bliskich, dla innych osób, które poruszają się tą samą drogą. Proszą też, aby w każdej sytuacji, kiedy mamy wątpliwości co do stanu kierowcy, interweniować i wzywać służby. - Nawet anonimowa informacja przekazana policjantom przyczynia się do wyeliminowania z dróg pijanych kierowców - podają policjanci.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód