o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
|

Koronawirus ponownie uderzył w Hiszpanię. "Zaczyna się źle dziać"

35
Podziel się

To pierwszy europejski kraj, w którym liczba zakażonych koronawirusem przekroczyła milion. - Najgorzej jest w Madrycie i Barcelonie. Zaczyna się naprawdę źle dziać - mówi nam grający w Hiszpanii bramkarz reprezentacji Polski w futsalu Michał Kałuża.

Koronawirus ponownie uderzył w Hiszpanię. "Zaczyna się źle dziać"
Michał Kałuża (Instagram)
bDSHLmDF

Hiszpania jest jednym z krajów, które najmocniej odczuły drugą falę pandemii. W zeszłym tygodniu stała się pierwszym europejskim państwem, który odnotował ponad milion potwierdzonych przypadków koronawirusa. Liczba ofiar śmiertelnych COVID-19 wynosi więcej niż 35 tys.

Każdego dnia pojawia się coraz więcej nowych przypadków, dziennie ponad 23 tysiące. Wzrosła też liczba zgonów - tylko w ostatnią sobotę zmarło 239 osób.

bDSHLmDH

Co gorsza, według ekspertów statystyki mogą iść w górę. Dlatego też hiszpański rząd zdecydował się na wprowadzenie ostrych restrykcji. Od niedzieli w kraju panuje stan wyjątkowy. Wprowadzono godzinę policyjną - między godz. 23 a 6 rano ludzie nie mogą wychodzić z domów.

Co więcej, wszystkie 17 regionów autonomicznych w Hiszpanii może wprowadzić dodatkowe restrykcje. Należy do nich m.in. zamknięcie swoich granic. Trudna sytuacja panuje w Galicji, gdzie w ostatnich dniach zanotowano rekordową liczbę nowych przypadków.

Wprowadzono stan wyjątkowy, mamy godzinę policyjną, ale długość jej trwania zależy od danego regionu, czasami obowiązuje już od godz. 20, czasami od 23 i trwa do 6 rano. Zaczyna się naprawdę źle dziać, choć najgorzej jest w Madrycie czy Barcelonie. Tam już sytuacja wisi na włosku, ludzie boją się, że zaraz zostaną zamknięci w domach na dobre - mówi nam Michał Kałuża, mieszkający w regionie Galicji bramkarz reprezentacji Polski w futsalu.

W Hiszpanii nie chcą lockdownu

21-latek gra w klubie Pescados Ruben Burela, występującym w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gdy rozmawialiśmy z nim w lipcu, przekonywał, że powrót obostrzeń będzie dla Hiszpanów najgorszą rzeczą z możliwych i że ciężko będzie im się ponownie przyzwyczaić do ostrych restrykcji.

bDSHLmDN
Bardzo możliwe, że stan wyjątkowy będzie obowiązywał aż do maja. Słyszałem też plotki, że zostanie skrócony do marca. W tym momencie jest to nie do przewidzenia. Koledzy z drużyny reagują podobnie jak ja. Każdy z nas żyje z piłki i dba o zdrowie swoje i najbliższych. Dzięki temu rozgrywki mogą zostać dokończone - ocenia.

Polak cieszy się, że mieszka w Bureli, liczącej mniej niż 10 tysięcy mieszkańców.

Od kilku miesięcy policja krąży po mieście, wiem że straszą mandatami za nieprzestrzeganie restrykcji, ulice są sprawdzane regularnie. Mamy tutaj szpital, który obejmuje kilka wiosek. Jednak z tego, co czytałem, bardzo rzadko zdarza się tu hospitalizacja zakażonych koronawirusem. To na pewno plus mieszkania w mniejszej miejscowości - mówi.
bDSHLmDO

Podczas ostatniego spotkania ligowego swojego zespołu z drużyną z regionu Navarra, gdzie epidemia szczególnie daje się ludziom we znaki, mógł jednak doświadczyć, jak koronawirus wpływa na każdą dziedzinę życia, w tym sport.

Podczas wyjazdu na mecz z Osasuną mogłem się przekonać, jak koronawirus może zmienić rozgrywki. W regionie Navarra wyniki zakażonych są naprawdę wysokie. Jechaliśmy tam w dniu meczu, bo był problem z hotelami. Dojechaliśmy dopiero dwie godziny przed rozpoczęciem, przebieraliśmy się w hotelu, potem na trybunach, nie mogliśmy skorzystać z szatni. Po meczu prosto do autokaru, hotel, jedzenie na wynos i powrót do domu. Nie było wyjścia - ujawnia.

Reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw Europy z 2018 roku, powtarza, że najgorsze byłoby zawieszenia rozgrywek. Liga Nacional de Futbol Sala wystartowała zaledwie kilka tygodni temu, a drużyna naszego rodaka spisuje się bardzo dobrze.

bDSHLmDP

Ambitna walka o skład

Po sześciu kolejkach Pescados Ruben Burela zajmuje 9. miejsce w tabeli z ośmioma punktami na koncie. Na dodatek Kałuża, którego celem na najbliższe miesiące była przede wszystkim nauka i rozwój, rozegrał aż cztery mecze.

Trener zapowiedział nam wcześniej, że będzie stosował rotację. Miała ona występować co dwie kolejki, jednak drugi bramkarz trafił na kwarantannę, więc sytuacja się zmieniła. Fajnie, że zagrałem cztery mecze z rzędu. Czuję, że ludzie są ze mnie zadowoleni, słyszę na swój temat pozytywne opinie - mówi.

Kałuża dostrzega, że dzięki treningom z czołowymi zawodnikami staje się lepszym bramkarzem. - Czuję, że się rozwijam, że jest lepiej niż w ubiegłym roku. Wtedy trochę mi brakowało, widziałem swoje mankamenty na tle innych. Teraz nabrałem pewności siebie, zauważyłem postępy. Także osoby z boku - trenerzy z Polski, znajomi, którzy rzadziej oglądają moją grę, mówią, że jest lepiej. Tylko się cieszyć - stwierdził.

bDSHLmDQ

W klubie Polaka dbają o bezpieczeństwo i zdrowie wszystkich zawodników oraz trenerów. Jego zdaniem dużo zależy też jednak od nich samych.

Na szczęście u nas nie było jeszcze ani jednego pozytywnego przypadku, co pokazuje, że wszyscy zachowują się odpowiedzialnie. Badania przechodzimy mniej więcej co tydzień, przed każdym treningiem mamy sprawdzaną temperaturę. Nakaz noszenia masek obowiązuje od dawna, więc można było się przyzwyczaić - przekonuje.
W klubie mamy podział na dwie szatnie, jednak gdy dochodzi do przedmeczowej odprawy, wszyscy jesteśmy w jednym pomieszczeniu. To jest po prostu nie do uniknięcia. Nowe zasady ogłoszono nam już pierwszego dnia, ale poza klubem nikt nas za rękę nie trzyma. Mamy po prostu unikać niepotrzebnych wyjść - dodaje.

21-latek cieszy się, że nie jest już w Hiszpanii sam. Od kilku tygodni w odległej o dwie godziny jazdy Campostelii studiuje jego dziewczyna. Para liczy, że uda im się wrócić do Polski na Święta Bożego Narodzenia.

Nie chcemy się za bardzo nastawiać, żeby nie uniknąć rozczarowania. Będzie ciężko, bo przecież w Polsce sytuacja też jest trudna, nie chcę trafić na obowiązkową kwarantannę. Liczymy jednak, że się uda - kończy.
Zobacz także: #dziejesiewsporcie: w takiej roli Witalija Kliczki jeszcze nie widzieliśmy
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDSHLmEi
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(35)
Jarek
5 miesięcy temu
Bzdury. Mieszkam przez pół roku(nie lubię zimy) od kilku lat pod Valencia. Trupy ścielą się na ulicach jak w Polsce... Typowy fake news
Anka
5 miesięcy temu
Tak na pewno? A w Madrycie w centrum miasta na Puerta del Sol tłumy ludzi normalnie żyją, sami zobaczcie kamery internetowe jeszcze działają
CNNNC
5 miesięcy temu
Testy nie wykrywaja tylko wirusa korona. Nie sa przeznaczone do diagnostyki. Wykrywaja material genetyczny . Wiecej testow , wiecej zarazonych
bDSHLmEj
Mikel
5 miesięcy temu
przy całym szacunku dla Pana Michała - nie róbcie z łapiącego piłkę 21 latka, który od krótkiego czasu mieszka na galicyjskiej wsi (żeby nie było, z szacunkiem dla Galicyjskiej wsi, ale i z zachowaniem perspektywy)eksperta od sytuacji epidemicznej w Hiszpanii
Ferdek
5 miesięcy temu
No co ty gadasz nam wmawiają że to zwykły wymysł PiSu i jest niegroźny
Najnowsze komentarze (35)
Życie
5 miesięcy temu
Ta sytuacja wygląda źle, wiecej zakażonych jak wykonanych testów...
Zaj
5 miesięcy temu
Piłkarz czyli osoba z podstawową wiedzą, a przemyślenia głębokie jak płytki chodnikowe.
Teylir
5 miesięcy temu
46 milionów ludzi. Przez rok umrze 40tys. Czyli mniej niż 0.1 % umrze. Czyli umrze 0.1 % ludzi to jest pandemia? A na raka ile umiera niech ktoś. Policzy
Mieszkam tam
5 miesięcy temu
Za chwilę będzie więcej przypadków Corona niż ludzi.
biznes
5 miesięcy temu
W obecnych sytuacji to najlepszym biznesem to jest produkcja kombinezonów ,maseczek środków dezynfekujących .Szczepionek jeśli się w ogóle udadzą
azyl
5 miesięcy temu
To tam bedzie wprowadzony stan wojenny tak jak za Jaruzelskiego. To znaczy tez ze do Polski moze przyjechac milion Hiszpanow na azyl. Tak jak kiedys milion Polakow ucieklo do Niemiec.
Ciekawski
5 miesięcy temu
Ta a znajoma poleciala do hiszpani zakosztowac sloneczka. Wogole to ciekawe bo ponoc przy sloncu covid nie jest grozny. Co za bzdury. Ja piernicze. Ile to jeszcze potrwa. Dajcie pracowac...
O co chodzi?
5 miesięcy temu
To ,że w klubie nikt nie choruje to jeden z dowodów na to ,że pandemia to fikcja. Pandemia to rzeczywistość medialna a nie realna. Nikt nie umiera na covid , ale na inne nie leczone dziś choroby, które to akty zgonu kwalifikuje się jako covid. To przemyślana strategia " twórców" pandemii, którzy chcą zniszczyć ludzi i gospodarkę. Najgorsze jest to ,że ludzie wierzą we wszystko co usłyszą w telewizji. Zaś politycy , którzy zamykają gospodarkę muszą ponieść odpowiedzialność przed Narodem. Czego , jak czego ale Latarni jest u nas dostatek.
bDSHLmEb
John
5 miesięcy temu
Daj spokój wróciłem z Hiszpanii wczoraj bylem 3 tygodnie,są zaostrzenia teraz od 23 do 6.00 tak ale reszta to totalne bzdury, żyją normalnie i po co tu pieprzyc takie farmazony...
Vfssd
5 miesięcy temu
Niedawno wróciłem z Madrytu. Rzeczywiście ludzie chodzą w maskach ale... Na tym koniec! Życie toczy się dalej, a pandemia jest tylko na językach mediów i ludzi, którzy zarabiają na niej krocie!
sed
5 miesięcy temu
Widzenie jakiegoś sportowca jest mocno skrzywione, a oni sami szukają sensacji i boją się tylko o swoją kasę.
Austriak
5 miesięcy temu
U nas od jutra godzina policyjna,od 20-6 rano. Dziennikarzyny niedoinformowane. Pisze z Austrii,wiec czytajcie,a nie przepisujecie bzdury,typu:jedyny kraj z godz.policyjna...
jury
5 miesięcy temu
Jak tu jest >> chodzi o wiadomości w necie lub tv - ktoś napisze że wirus to ściema zaraz go kasują lub jakiś lekarz wypowie się że nie ma czego się bać i jest zawieszony w wykonywaniu zawodu - natomiast tu podawanie wiadomości że śmierć kosi ludzi niby łan jest bezkarne ???????
Twój nick
5 miesięcy temu
Poniżej pasa sięgasz O2 z takimi artykułami. Wstyd. Akurat teraz potrzebne jest rzetelne dziennikarstwo. Chyba pomyliłem portale.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić