8-latka uciekała przed stadem. Dziki w centrum miasta
W Świeradowie-Zdroju (woj. dolnośląskie) dziki coraz śmielej wchodzą między ludzi. Według serwisu eluban.pl problem nasilił się wraz z wiosną. Doszło do niebezpiecznej sytuacji z 8-letnim dzieckiem.
Najważniejsze informacje
- W centrum Świeradowa-Zdroju dziki goniły 8-letnią dziewczynkę.
- Wiosną lochy z młodymi są szczególnie niebezpieczne.
- Służby apelują: nie dokarmiać i zabezpieczać bioodpady, by ograniczyć napływ zwierząt.
Dziki coraz częściej pojawiają się w centrach polskich miast. Zjawisko to nie jest już incydentalne, lecz staje się stałym elementem miejskiego krajobrazu, szczególnie na obrzeżach dużych aglomeracji i w dzielnicach sąsiadujących z terenami zielonymi.
Zwierzęta te coraz lepiej adaptują się do życia w pobliżu człowieka, co wynika zarówno ze zmian środowiskowych, jak i łatwej dostępności pożywienia.
W Świeradowie-Zdroju, w uzdrowisku otoczonym lasami, dziki stały się codziennością. Zwierzęta pojawiają się na skwerach i chodnikach, coraz częściej także za dnia. Mieszkańcy i turyści regularnie zgłaszają niebezpieczne sytuacje straży miejskiej oraz urzędnikom.
Oficjalnie nie ma nic, nieoficjalnie miliardy. Tak wygląda majątek Orbána
Według serwisu eluban.pl do jednej z najbardziej niepokojących sytuacji doszło w centrum miasta. Pani Aleksandra zwróciła się z prośbą o publikację zdjęć, by ostrzec innych.
Proszę zamieścić te zdjęcia ku przestrodze. Dziś moja 8-letnia siostra z krzykiem uciekała do domu, gdy zaczęły ją gonić - relacjonuje autorka zgłoszenia. Sygnały tego typu spływają regularnie, a skala zjawiska rośnie wiosną.
Dziki w Świeradowie-Zdroju
W kwietniu lochy (samice dzików) opiekują się swoimi młodymi. Warchlaki rodzą się najczęściej od marca do maja. W tym czasie dorosłe samice bardzo pilnują swoich dzieci i mogą być agresywne nawet przy małym zagrożeniu.
Zbliżanie się do dzików może być niebezpieczne, szczególnie gdy w pobliżu są młode. W takiej sytuacji zwierzęta mogą zaatakować, żeby je chronić.
Miasto ma trudny problem z dzikami. Ogradzanie całych osiedli jest niemożliwe, ponieważ byłoby to zbyt drogie i niepraktyczne. Metody odstraszania, takie jak hałas lub środki chemiczne, nie pasują do charakteru miasta uzdrowiskowego.
Pojawiają się też bardziej radykalne pomysły, jak odstrzał redukcyjny dzików, ale budzi on duże protesty w mediach społecznościowych. Jak przypomina lokalny portal, podobna dyskusja rozgorzała po odstrzale na warszawskim Bemowie.
Najważniejsze jest to, aby dziki nie miały łatwego dostępu do jedzenia. Dużym problemem są bioodpady wrzucane do niewłaściwych koszy oraz resztki jedzenia pozostawiane w miejscach publicznych.
Najskuteczniejsze działania wymagają konsekwencji ze strony mieszkańców i turystów. Chodzi o właściwą segregację i zabezpieczanie odpadów, zwłaszcza w obiektach wynajmu krótkoterminowego.