Kubacki pokłócił się z ojcem. Początki w skokach nie były łatwe

W książce "Za punktem K" Dawid Kubacki opowiedział o swoich początkach ze skokami narciarskimi. Nie należały one do najłatwiejszych. Doszło nawet do poważnej kłótni w rodzinie.

Dawid Kubacki Na zdjęciu: Dawid Kubacki
Źródło zdjęć: © Instagram

Już za kilka dni rozpocznie się Puchar Świata 2022/23 w skokach narciarskich. Dawid Kubacki będzie jednym z faworytów tego cyklu, a to efekt doskonałego lata, które ma za sobą. Skoczek nie tylko triumfował w Letnim Grand Prix 2022, ale i dołożył złoto w letnich mistrzostwach kraju.

Tymczasem w książce "Za punktem K", autorstwa Natalii Żaczek i Jakuba Radomskiego, Kubacki opowiedział o swoich niełatwych początkach ze skokami.

To był moment, gdy mi nie szło i nie było widać postępu. W szkole byłem za to dobrym uczniem, mimo opuszczanych lekcji miałem świadectwa z paskiem. Rodzice chcieli wtedy na mnie wpłynąć. Uważali, że są w życiu lepsze opcje niż zabawa w skoki, które tylko zajmują czas. Nie obyło się bez kłótni, ale postawiłem na swoim - wyznał.

Kubacki przywołał też kłótnię ze swoim ojcem, Edwardem. Ten pewnego dnia zawiózł go na trening i postanowił poprzyglądać się skokom syna. Nie szczędził mu przy tym swoich rad. Bardzo młody wówczas skoczek nie wytrzymał.

Pokaż licencję, to będziesz mógł mi udzielać wskazówek. Póki co, mam trenera, który siedzi tam wyżej – odpyskowałem mu. Tata się na mnie obraził, wsiadł do auta i sam pojechał do domu. Później dość długo się do mnie nie odzywał – zdradził 32-latek.

Kubacki już niejednokrotnie udowodnił, że wybrał idealną ścieżkę. Na swoim koncie ma już mnóstwo sukcesów - złote medale mistrzostw świata, dwa brązowe medale igrzysk olimpijskich, czy też triumf w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni. I wydaje się, że ostatniego słowa jeszcze nie powiedział.

#dziejesiewsporcie: Meksykanka zadziwiła świata. Trafiła z 30 metrów w okienko

Wybrane dla Ciebie