Nowy selekcjoner reprezentacji Polski złamie stuletnią tradycję?

Wiele wskazuje na to, że PZPN dał pełną dowolność nowemu selekcjonerowi reprezentacji Polski w kontekście doboru współpracowników. Paulo Sousa na ten moment do swojego sztabu nie zaprosił żadnego z polskich trenerów. Czy ten stan rzeczy się utrzyma? Jeżeli tak, to zostanie złamana długoletnia tradycja.

Paulo SousaPaulo Sousa
Źródło zdjęć: © PAP | MAURIZIO DEGL' INNOCENTI

Portugalczyk Paulo Sousa przychodzi do Polski niczym zbawca. W roli selekcjonera reprezentacji Polski zastępuje Jerzego Brzęczka, który delikatnie mówiąc nie sprawdzał się na tym stanowisku. Polski Związek Piłki Nożnej chciał stworzył nowemu trenerowi jak najlepsze warunki i pozwolił mu na pełną dowolność doboru zarówno metod pracy, jak i współpracowników.

Wygląda na to, że nowy selekcjoner zamierza to skrzętnie wykorzystać. Na ten moment do współpracy nie zaprosił żadnego z polskich szkoleniowców. Co prawda w zespole Sousy znalazł się Hubert Małowiejski, który jednak jest analitykiem i z tej współpracy polska piłka nie wyciągnie tak dużo, jakby to było w przypadku innego trenera.

Paulo Sousa zrobi precedens?

Jeżeli Portugalczyk nie nawiąże współpracy z żadnym z polskich szkoleniowców to złamie ponad 100-letnią tradycję. Od zawsze przy kadrze pracował polski trener i nawet kiedy selekcjonerem był obcokrajowiec, w jego sztabie byli Polacy. Dzięki temu polska myśl szkoleniowa mogła podpatrzyć światowe standardy.

Tak było m.in. w przypadku Leo Beenhakera. On również sam dobierał sobie współpracowników, jednakże zrobił to z szacunkiem dla tradycji i wybrał kilku Polaków. W jego sztabie byli Dariusz Dziekanowski, Bogusław Kaczmarek, Andrzej Dawidziuk czy Adam Nawłka. W szczególności zyskał ten ostatni, który został selekcjonerem reprezentacji Polski.

Co na to selekcjoner?

Paulo Sousa odnośnie współpracy z polskimi szkoleniowcami wspomniał jedynie o spotkaniu z Maciejem Stolarczykiem - trenerem kadry U21. Było to jednak jedynie spotkanie, na którym Portugalczyk rozmawiał o młodych polskich piłkarzach. Nic nie wskazuje na to, by obaj panowie mieli ze sobą bliżej współpracować.

O polskiego szkoleniowca w sztabie Paulo Sousy dopytywali również dziennikarze. Selekcjoner jednak wówczas udzielił dosyć mocno wymijającej odpowiedzi.

Polacy w moim sztabie? Chcę żeby wszyscy Polacy byli częścią sztabu - powiedział Paulo Sousa.

Wiele wskazuje więc na to, że jeżeli PZPN nie zmotywuje Portugalczyka to ten nie będzie współpracował z żadnym polskim szkoleniowcem. W związku z tym bardzo możliwe, że dojdzie do złamania ponad 100-letniej tradycji polskiej kadry.

#dziejsiewsporcie: ale figura! Wideo z Marią Szarapową podbija sieć

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie