W 9 minucie mógł przejść do historii. Messi podszedł do rzutu karnego. Totalna klapa słynnego Argentyńczyka
Leo Messi miał okazję zostać najlepszym strzelcem w historii Mistrzostw Świata. Argentyńczyk podszedł do rzutu karnego w meczu z Austrią, ale nie trafił nawet w bramkę.
Leo Messi miał okazję przejść do historii futbolu. Podczas Mistrzostw Świata 2026 argentyński zawodnik mógł już w 9 minucie pobić rekord liczby bramek zdobytych w historii mundiali, stając się samodzielnym liderem klasyfikacji wszech czasów.
Obecnie dzieli pierwsze miejsce z niemieckim napastnikiem Miroslavem Klose, który zakończył karierę z dorobkiem 16 trafień. Messi wyrównał ten wynik po hat-tricku w meczu z Algierią.
22 czerwca w meczu z Austrią Leo Messi mógł strzelić bramkę i tym samym przejść do historii. W 9 minucie podczas meczu z Austrią Messi wykonywał rzut karny podyktowany na Lautaro Martinezie. Kapitan Argentyny nie trafił jednak nawet w bramkę.
To trzeci nietrafiony rzut karny Messiego na mundialu. Wcześniej nie strzelił gola z 11 metrów w meczu przeciwko Islandii w 2018 roku oraz Polsce w 2022 roku, kiedy to karnego obronił Wojciech Szczęsny.
Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki już wcześniej zapisał się w historii jako mistrz świata, rekordzista pod względem występów na mundialach oraz jeden z najwybitniejszych piłkarzy wszech czasów.