Miał brać ślub w Sopocie. Policjanci zamiast weselnych gości
Zamiast weselnych gości z kwiatami, pana młodego powitali policjanci z kajdankami. 48-latek, który na własny ślub przyjechał z Niemiec do Sopotu nie tak wyobrażał sobie ten dzień. Okazało się, że od 12 lat był poszukiwany listem gończym. "Grill był odpalony, rodzina była na miejscu, ale poszukiwanemu nie dane mu było z nimi świętować" - relacjonują policjanci.