"Wjechał we mnie z zabójczą prędkością". Dramat na nartach
Na popularnym profilu "Tatromaniak" opublikowano historię kolejnej poszkodowanej turystki. Tym razem do wypadku doszło na stoku w Kotelnicy Białczańskiej. "Narciarz około 45 lat, wjechał we mnie z zabójczą prędkością. Ja stałam, on jechał na krechę" - opisuje kobieta, która ma złamaną kość ramienną i łokciową z przemieszczeniem.