Rosyjski prezenter "odleciał" na wizji. Czy to możliwe, że wierzy, w to co mówi?
Od czasu rosyjskiej inwazji w Ukrainie pod koniec lutego, machina kremlowskiej propagandy rozkręciła się jeszcze bardziej. Gwiazdy głównych "kanałów informacyjnych" niekiedy wręcz przechodzą samych siebie. Tak było ostatnio w przypadku Dmitrija Kisielowa, który stwierdził, że "W Rosji jest więcej wolności niż na Zachodzie".