Zrobili to! Będzie krążyć nad naszymi głowami. Dostrzeże każdy szczegół

Daichi-3 pozwoli zarejestrować z kosmosu obiekty zlokalizowane na naszej planecie o rozmiarze zaledwie 80 centymetrów. Satelita do obserwacji Ziemi o tajemniczo brzmiącej nazwie został skonstruowany przez specjalistów z japońskiej agencji kosmicznej JAXA. Opracowywano go we współpracy z inżynierami z firmy Mitsubishi Electric. Daichi-3 ma więcej zaskakujących zalet, które świadczą o jego użyteczności.

Będzie krążyć nad naszymi głowamiDaichi-3 będzie krążyć nad naszymi głowami
Źródło zdjęć: © Pixabay

Usatysfakcjonowani efektem końcowym twórcy Daichi-3 przekazali mediom, że ich satelita może wykrywać obiekty o wielkości nawet 80 centymetrów na powierzchni Ziemi. Jak podaje japoński portal nhk.or.jp, specjaliści czekują, że Daichi-3 stanie się jednym z kluczowych narzędzi do tworzenia map do zarządzania katastrofami. Satelita ma 5 metrów wysokości, 16,5 metra szerokości, a waży około 3 ton. Można więc porównać go wielkością do samochodu ciężarowego z naczepą, widzianego z boku.

Wbudowany w Daichi-3 czujnik ma rozdzielczość trzykrotnie wyższą niż pierwszy typ Daichi, który został wycofany w 2011 roku. Stąd tak dobra dokładność nowego urządzenia.

Jak informują inżynierowie, którzy pracowali przy konstrukcji, Daichi-3 jest w stanie wysyłać do 1,8 gigabajta danych na sekundę. To aż dwukrotnie większą niż poprzednia wersja.

Satelita Daichi-3 będzie krążyć nad naszymi głowami. Od kiedy?

Japońska agencja kosmiczna JAXA planuje wystrzelić satelitę na rakiecie H3 nowej generacji, również japońskiej produkcji, do marca przyszłego roku. Niewykluczone więc, że już za kilka miesięcy Daichi-3 będzie przyglądać się nam z kosmosu.

Urzędnik Mitsubishi Electric przekazał mediom, iż ma nadzieję, że nowoczesny satelita okaże się przydatny w zapobieganiu regionalnym katastrofom oraz łagodzeniu ich skutków.

Kosmiczny obiekt przy supermasywnej czarnej dziurze. Tajemnica G2 rozwiązana

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"