Fundusz Rady Pokoju Trumpa pusty? "Nie wpłynął ani jeden dolar"

Fundusz powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju jest pusty, a organizacja utknęła w prawnym i politycznym zawieszeniu, co wstrzymało projekty odbudowy Strefy Gazy - informuje PAP, powołując się na ustalenia brytyjskiego dziennika "Financial Times".

Co z Radą Pokoju Donalda Trumpa?Co z Radą Pokoju Donalda Trumpa?
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Financial Times podaje, że w funduszu Rady Pokoju utworzonym przez Bank Światowy nie ma wpłat darczyńców.
  • Rada przyjmuje darowizny na konto w JPMorgan, poza wymogami niezależnej sprawozdawczości.
  • Przetargi ogłoszono, ale kontraktów nie przyznano. Rada nie działa w Gazie z powodu braku rozbrojenia Hamasu.

Jak donosi "Financial Times", utworzony przez Donalda Trumpa międzynarodowy organ – Rada Pokoju – znalazł się w prawnym i politycznym zawieszeniu. Cztery miesiące po utworzeniu funduszu finansowego Rady przy Banku Światowym nie pojawiły się żadne środki od darczyńców. - Nie wpłynął ani jeden dolar - powiedziała jedna z osób zaznajomionych ze sprawą. To uderzający kontrast wobec wcześniejszych zapowiedzi o 7 mld dol. "pakietu pomocowego" od państw członkowskich i obietnicy kolejnych 10 mld dol. z funduszy USA.

Rzecznik Rady oraz inne źródło przytoczone przez "FT" wyjaśniają, że darowizny trafiają bezpośrednio na konto Rady w banku JPMorgan, a nie do funduszu zarządzanego przez Bank Światowy i wspieranego przez ONZ. W praktyce oznacza to brak zewnętrznych wymogów transparentności, które obowiązują mechanizm Banku Światowego wobec darczyńców i państw członkowskich.

Trump na cmentarzu narodowym. "Nigdy nie będzie broni jądrowej w Iranie"

Przedstawiciel Rady powiedział "FT", że "ustanowiono szereg opcji pozyskiwania funduszy", a "w tej chwili darczyńcy zdecydowali się skorzystać z innych opcji". Zapowiedział też, że Rada "przedstawi swoje sprawozdania finansowe" własnemu zarządowi "w odpowiednim czasie". W skład zarządu wchodzą urzędnicy administracji Trumpa i inni doradcy.

20 mln od Maroko

Jak informują źródła dziennika, Maroko miało przekazać ok. 20 mln dolarów. Wkład ten pokrył koszty funkcjonowania biura wysokiego przedstawiciela ds. powojennej Strefy Gazy, Nikołaja Mładenowa, oraz wynagrodzenia palestyńskiej komisji technokratycznej tworzonej przez Radę.

Zjednoczone Emiraty Arabskie przeznaczyły niedawno 100 mln dol. na szkolenie nowych sił policyjnych dla Strefy Gazy, lecz szkolenie się nie zaczęło, a środki pozostają zamrożone. Departament Stanu USA planuje ok. 1,2 mld dol. z funduszy pomocowych na projekty zgodne z programem Rady oraz ok. 50 mln dol. bezpośrednio na jej działalność, ale te kwoty również nie zostały rozdysponowane.

Przetargi bez rozstrzygnięć

"FT" podaje, że Rada rozpoczęła przetargi na prace związane z bezpieczeństwem i odbudową w Strefie Gazy. Rzecznik organizacji przyznał jednak, że nie przyznano żadnych kontraktów. Wyjaśnił to wprost: Rada nie działa jeszcze w samej Strefie Gazy, ponieważ Hamas nie rozbroił się. Brak postępu w warstwie bezpieczeństwa przekłada się więc na brak ruchu w przedsięwzięciach infrastrukturalnych i pomocowych.

Wybrane dla Ciebie