Pożar na pokładzie samolotu. Zapalił się iPhone 6 

Pasażerowie samolotu linii Alaska Airlines lecącego z Waszyngtonu na Hawaje przeżyli horror, kiedy okazało się, że na pokładzie maszyny wybuchł pożar. Źródłem ognia okazał się telefon komórkowy.

Obraz
Źródło zdjęć: © flickr.com | Gordon Werner

Do groźnego zdarzenia doszło 90 minut przed lądowaniem w Honolulu. Smartfon 18-letniej studentki Anny Crail zagrzał się do tego stopnia, że najpierw zaczął lecieć z niego dym, po chwili zaś zajął się ogniem.

Nagle mój telefon stanął w płomieniach. Rzuciłam go na siedzenie obok, ale ogień robił się coraz większy. Pasażerowie uciekli w panice na drugi koniec samolotu. Pomyślałam wtedy, że się rozbijemy - powiedziała Crail w rozmowie z KOMO TV.

Na pokładzie samolotu leciały 163 osoby. Nikomu nic się nie stało. Obsługa przeszkolona na wypadek sytuacji awaryjnych, szybko ugasiła ogień. Amerykański przewoźnik we współpracy z firmą Apple wyjaśniają teraz przyczyny pożaru.

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie