Warszawa. Doktorantowi z uczelni w stolicy grozi więzienie
W Warszawie robi doktorat, mieszka w okolicy Sochaczewa. Doktorant prawa z warszawskiej uczelni usłyszał m.in. zarzut z powodu działalności, której ofiarami stali się jego pracodawcy. Mężczyzna pracował w kancelarii adwokackiej i rozsyłał oszczerstwa na jej temat. Upokorzeni pracownicy kancelarii musieli stale na nowo tłumaczyć się z przewin, których nie popełnili.
Źródło zdjęć: © PAP | Artur Reszko