Wróć na
oprac. Martyna Kośka
|

Najtańsze truskawki w Polsce. Cena? "Truskawkowy Dziadek" zaprasza

14
Podziel się

W podwarszawskiej wsi Prace Duże można zbierać truskawki na polu "Truskawkowego Dziadka". Zasada jest prosta: pan Bogumił Bigaj udostępnia chętnym swoją plantację, a chętni sami musza je wyzbierać, a następnie zapłacić niewygórowaną kwotę.

Pan Bogumił od trzech lat udostępnia swoje pole wszystkim, którzy nie boją się schylać po truskawki
Pan Bogumił od trzech lat udostępnia swoje pole wszystkim, którzy nie boją się schylać po truskawki (wp.pl)
bCIdfsqd

Truskawek na polu pana Bogumiła jeszcze nie ma, ale i tak kilkadziesiąt osób dziennie dzwoni, by umówić się na ich zbieranie. Na zbieranie, bo pan Bogumił wpadł na pomysł, by udostępnić swoje pole chętnym, którzy za uzbieranie owoców zapłacą o połowę miej, niż na lokalnym targowisku. Wygrywają obie strony: klienci nie dość, że oszczędzają, to przy okazji świetnie się bawią na świeżym powietrzu. Z kolei pan Bogumił nie musi najmować ludzi do zbiorów. Twierdzi, że przy tym "modelu biznesowym" wychodzi na zero, ale nie pieniądze są dla niego najważniejsze.

Najtańsze truskawki w Polsce. Jak je zdobyć?

Już rok temu money.pl odwiedził pana Bogumiła na polu, na którym spędza dosłownie spędza całą dobę. Między witaniem kolejnych gości i ważeniem zebranych truskawek opowiedział, jak to się stało, że na emeryturze stał się rolnikiem i które momenty na polu sprawiają mu najwięcej radości.

bCIdfsqf

W ciągu ostatnich trzech lat 75-latek, któremu pogody ducha i kondycji fizycznej mógłby pozazdrościć nie jeden czterdziestolatek, zdążył wyrobić sobie już stałe grono gości. Ludzie wracają nawet po kilka razy w ciągu sezonu. Jak tłumaczą, chcą zbliżyć się do natury, zjeść coś, co jest wynikiem ich własnej pracy, pokazać dzieciom, skąd bierze się pożywienie i że czasem trzeba się natrudzić, by je zdobyć.

Zainteresowanie zbieraniem truskawek jest tak duże, że wszyscy chętni muszą telefonicznie umówić się na określony dzień i godzinę.

"Truskawkowy Dziadek", jak sam mówi o sobie pan Bogumił, zaprasza chętnych od połowy czerwca. Przygotowuje się do sezonu i wie już, jak dostosować swoje pole do wymogów sanitarnych związanych z koronawirusem.

Musi być odległość 2 metrów, więc wyobrażam sobie, że każdemu dam cały rządek. Jeśli przyjadą rodziną, to wszyscy będą mogli zbierać z tego rządka. Jeśli będą obcy, to między nimi będzie wolny rządek – wyjaśnia zasady w rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski.

bCIdfsql

Obejrzyj: Truskawki od Pana Bogumiła. Odwiedziliśmy wyjątkową plantację

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bCIdfsqG
KOMENTARZE
(14)
liooo
miesiąc temu
no i super,,,chociaz myśle że rolnikom powinni pomagać wieźniowie codziennie w kajdankach dowożeni i zbierac truskawki za darmo!!!! a nie ściągac hordy ukraińców,,którym trzeba zapewnić mieszkania i odpowiednią zapłatę!!!!
Hieny
miesiąc temu
Taka prawda,za zbieraczy trzeba zapłacić,nie zapłacisz zgnije na polu,Dziadek znalazł właściwe wyjście z sytuacji,a ci co sprzedają,a raczej próbują sprzedać za 18 zł/kg,chyba będą musieli zjeść je sami.Za pazerność i cwaniactwo też czasem przychodzi zapłacić.
Antoni
miesiąc temu
Szacunek dla tego Pana ,bo choćby poprzez samo to, wychowuje ....ludzi i uczy ich...szacunku dla ciężkiej pracy.!
bCIdfsqH
Gość
miesiąc temu
Zdolny i myślący rolnik.
Kiki
miesiąc temu
W Anglii od dawna tak zbiera sie truskawki, tylko nie trzeba sie umawiac
Najnowsze komentarze (14)
kopia
miesiąc temu
"Uwaga fejk. Prawdziwa jest tylko informacja, że jest takie pole i truskawki rosną w chwastach(ekologicznie?) Poza tym już nic się nie zgadza. Właściciel nie jest na miejscu od maja, tylko tam bywa. Na pole wolno wejść po umówieniu się z nim, ale umówić się nie można, bo za dużo osób dzwoniło i wyłączył telefon. Jeśli ktoś jest taki naiwny (głupi) jak ja i myśli, że to tak funkcjonuje jak w Europie, to jest w poważnym błędzie. Skoro miał być od maja, a telefon wyłączony, to myślałam, że można pojechać w ciemno. Oj głupia ja głupia. Żadnych informacji, ale na sąsiednim polu było dwoje starszych ludzi, u których chcieliśmy zasięgnąć języka. Dowiedzieliśmy się, że właściciel wyjechał i nie wiadomo kiedy będzie. Uznaliśmy, że skoro przejechaliśmy tyle kilometrów, to nazbieramy truskawek, a pieniądze zostawimy u tych (przesympatycznych zresztą) sąsiadów. Niestety, kiedy już wychodziliśmy, przyjechał właściciel i rozpętało się piekło. Chciał wołać policję za wtargnięcie na pole. Z informacji inetrnetowej wynikało, że to pole jest otwarte. Nigdy nie weszłam na pole, które było zamknięte dla zbieraczy.Próbowałam człowiekowi przedstawić swoje racje, ale nie słuchał, był bardzo agresywny i nie chciał wziąć pieniędzy. Chcieliśmy oddać nazbierane truskawki- też nie chciał. Potraktował nas jak złodziei. Mamy nauczkę, by nie wierzyć informacjom z internetu, nie przenosić doświadczeń europejskich na Polskę i nie zdziwić się kiedy 'dziadek' nie jest synonimem sympatycznego staruszka. Minęło już kilka godzin, a ja wciąż nie mogę się uspokoić. Nie potrafię zrozumieć polskiego braku dobrej woli, życzliwości i traktowania innych jak śmieci. Ale skoro nam tak dobrze, to dobrze nam tak."
jaś
miesiąc temu
Celebryci narzekają na brak kasy to mogliby pomóc w zbieraniu
Akurat
miesiąc temu
A u mnie mróz zniszczył truskawki.Będzie tylko dla siebie.
koko
miesiąc temu
Tak od wielu lat jest robione w Niemczech.
Gen
miesiąc temu
A gdzie w szczecińskim znaleźć takie gospodarstwo co oferują truskawki za zbieranie
armagedon
miesiąc temu
Po 20 zł za kilogram to odpuszczę sobie truskawki no i widziałem czereśnie po 60 zł :) Oj gumofilcowi chyba sami będą żarli swoje płody rolne. Jest tyle innych owoców że chyba życzę im wielkich obfitych gradów to będą soki mieli gotowe.
maciek
miesiąc temu
okazja jak diabli ,mieszkam przeszło 300 km od Warszawy, musiał bym zebrać 40 kg truskawek za darmo aby zwróciły się koszty dojazdu
Kiki
miesiąc temu
W Anglii od dawna tak zbiera sie truskawki, tylko nie trzeba sie umawiac
bCIdfsqz
Gość
miesiąc temu
Zdolny i myślący rolnik.
Jakoś tak
miesiąc temu
Na sprytnego i zaradnego znajdą sposób , bo licho nie śpi, licho czuwa . Hedonizm jest obecnie religią na topie , a wyznawcy poniosą konsekwencje , w myśl zasady , że po nas choćby i potop nie będzie wytłumaczeniem .
Antoni
miesiąc temu
Szacunek dla tego Pana ,bo choćby poprzez samo to, wychowuje ....ludzi i uczy ich...szacunku dla ciężkiej pracy.!
Leosia
miesiąc temu
Dzienna dawka dobrego niusa
liooo
miesiąc temu
no i super,,,chociaz myśle że rolnikom powinni pomagać wieźniowie codziennie w kajdankach dowożeni i zbierac truskawki za darmo!!!! a nie ściągac hordy ukraińców,,którym trzeba zapewnić mieszkania i odpowiednią zapłatę!!!!
Hieny
miesiąc temu
Taka prawda,za zbieraczy trzeba zapłacić,nie zapłacisz zgnije na polu,Dziadek znalazł właściwe wyjście z sytuacji,a ci co sprzedają,a raczej próbują sprzedać za 18 zł/kg,chyba będą musieli zjeść je sami.Za pazerność i cwaniactwo też czasem przychodzi zapłacić.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić