Niemiecka inflacja. Nagranie ze sklepu naszych sąsiadów daje do myślenia

Niemcy zwracają uwagę na problem inflacji, która jest również dość wysoka w ich kraju. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie wideo zarejestrowane w jednym ze sklepów spożywczych w Niemczech. Pokazano tam, jak wzrost cen wpłynął na zawartość koszyków na przestrzeni lat.

Wystawa przykuła uwagę klientówWystawa przykuła uwagę klientów
Źródło zdjęć: © TikTok

Wiele czynników złożyło się na obecnie panującą sytuację na świecie. 2022 roku zapamiętany zostanie m.in. jako okres wysokiej inflacji na całym świecie. Według danych z lipca ta osiągnęła w Polsce poziom 15,6 proc. czyli najwięcej od 25 lat. Wzrost cen widoczny jest gołym okiem zarówno w sklepach spożywczych, jak i w opłatach za energię, czy czynsz.

Wysoka inflacja pojawiła się również w Niemczech. Jej poziom jest jednak znacznie niższy niż w Polsce i wyniósł w lipcu 7,5 proc. Niemieccy konsumenci nie ukrywają jednak, że wzrost cen jest dla nich uciążliwym problemem. Jeden ze sklepów spożywczych u naszych zachodnich sąsiadów postanowił zwrócić uwagę na całe zjawisko w sposób, który daje do myślenia.

W jednym ze sklepów spożywczych zorganizowano małą wystawę. Autorzy zwrócili uwagę na problem inflacji w bardzo dobitny sposób. Obok siebie postawiono trzy kosze z zakupami. Pokazano, ile produktów można było kupić za tę samą kwotę w konkretnych latach. Niestety wraz z ich biegiem zakupionych artykułów było coraz mniej. Wypełniony po brzegi wózek z 1998 roku, znacząco różnił się od swojego teraźniejszego odpowiednika, który niemalże świecił pustkami.

"Katastrofa co się dzieje w sklepach"

Problem narastającej inflacji elektryzuje internautów. W komentarzach pod filmikiem z Niemiec rozgorzała dyskusja na temat znacznego wzrostu cen. Jedna z osób zwróciła uwagę, że z biegiem lat każdy zarabia więcej. W odpowiedzi mogła przeczytać, że ma tylko częściowo racje, gdyż pensje nie rosną w tak zawrotnym tempie jak wydatki.

Katastrofa co się dzieje w sklepach - napisała komentująca.
Tak, ale ludzie też więcej zarabiają - skomentował internauta.
Zarobki wzrosły, ale nie aż tak bardzo jak ceny - zwróciła uwagę internautka.

Ostre słowa o Adamie Glapińskim. "Szkodnik polskiej gospodarki"

Wybrane dla Ciebie