Porównał botwinę z warzywniaka i dyskontu. "Ja rozumiem, że inflacja"

Taniej nie zawsze znaczy lepiej. Zasada ta dotyczy często produktów, które kupujemy w popularnych dyskontach. Warzywa i owoce mogą wydawać się tańsze, ale naprawdę płacimy za nie więcej. Dowodem na to mogą być zdjęcia botwinki. Internauta porównał warzywo z marketu i lokalnego sklepu.

Która botwina wygląda na bardziej atrakcyjną? Wcale nie ta z dyskontuKtóra botwina wygląda na bardziej atrakcyjną? Wcale nie ta z dyskontu
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Co przedstawia udostępnione w sieci zdjęcie? Internauta porównał kupione w Toruniu botwiny. Roślina po lewej stronie (zdecydowanie mniejsza) pochodzi z dyskontu i kosztowała 2,99 zł.

Ta z prawej sprzedawana jest w lokalnym sklepie warzywnym, kosztuje 4 złote, ale jest bardziej okazała.

Ja rozumiem, że inflacja i w ogóle, ale... - zaczął wpis.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kielce. Dziecko spacerowało po parapecie

Po lewej stronie zdjęcia pokazał botwinkę z dyskontu, po prawej - lokalnego warzywniaka.

To po lewej kosztowało 2,99 zł, a z okolicznego warzywniaka 4 zł. Jestem oniemiały... Kochani, szukajcie takich perełek - pisze internauta prowadzący osiedlowy profil na Facebooku "Mokre na co dzień".

Komentujący wskazują, że to nie jest pierwszy raz, gdy duże sieci handlowe stosują sztuczki na wielkości warzyw i owoców. Chociaż produkty spożywcze wydają się tańsze, to jednak ich objętość odbiega od konkurencji z targowisk czy małych, lokalnych sklepów.

To, co sprzedają markety jeśli chodzi o warzywa to tzw. odrzut czy 2 klasa. Wystarczy wejść do małego warzywniaka lub podjechać na giełdę towarową co ja bardzo często robię i mamy porównanie wyglądu i smaku - zauważa jeden z internautów.

Robiąc zakupy warto spojrzeć nie tylko na cenę jednostkową danego towaru, ale też przeliczenie jej na kilogram. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprawdzić, czy rzeczywista cena jest tak atrakcyjna, jak pozornie wygląda.

Warto zwrócić uwagę też na pochodzenie roślin (im dłuższą drogę musiały przebyć, tym są mniej świeże), ich jakość i wygląd. Wszystko to składa się na opłacalność danego zakupu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"