Skandal z truskawkami. "Niedopuszczalne". Minister będzie interweniować

Niestety, niektórzy sprzedawcy truskawek próbują oszukiwać. Sprzedają importowane truskawki, udając, że to polskie owoce. Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk wyraźnie podkreślił, że dojdzie do interwencji w tej sprawie.

Zdjęcie poglądowe Zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Pixabay

W piątek minister rolnictwa Henryk Kowalczyk pojawił się w programie "Jeden na Jeden" w TVN24. Pytany był między innymi o to, czy potrafi odróżnić importowane truskawki od polskich.

To jest bardzo trudne, chociaż w tym sezonie można to jeszcze spróbować robić. Dlatego, że w tej chwili polskie truskawki, te szczególnie, które są tzw. wielosezonowe, rzeczywiście są nie do odróżnienia od truskawek importowanych, takimi samymi metodami zwykle produkowane - podkreślił.

Zapytano go poza tym o kwestię "podrabianych" truskawek. Plantatorzy twierdzą, że importowane owoce sprzedawane są w sklepach jako polskie.

Fałszowanie nazw produktu, czy kraju pochodzenia jest niedopuszczalne. (...) jeśli są takie przypadki, jeśli mamy podejrzenia takich przypadków - oczywiście jestem do dyspozycji, żeby uruchomić Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, która odpowiada za tego typu zachowania, zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - zaznaczył Kowalczyk.

Truskawkowe oszustwa. Będzie interwencja

Minister rolnictwa przypomniał też o tym, że UOKiK nałożył już kary za różne fałszerstwa. Zauważył, że "w ubiegłym roku największa to była 140 mln zł za fałszowanie produktów i zmianę nazwy ich pochodzenia".

Czy Kowalczyk zainterweniuje ws. truskawek? Minister rolnictwa nie pozostawił wątpliwości.

Zainterweniuję w sprawie truskawek. Najpierw sprawdzi to Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, a później zgłoszenie do UOKiK - podsumował.

Sklepy bez obsługi. Przyjmą się w Polsce? "Mamy kilkadziesiąt tys. klientów"

Wybrane dla Ciebie