La Tomatina 2017: Absolutne szaleństwo. Całe miasto w czerwieni po niecodziennej bitwie

Kamil Karnowski

1 z 6Wielka bitwa

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Hiszpańska miejscowość Buñol dosłownie spłynęła pomidorami. Jej mieszkańcy nie oszaleli, tylko dali wyraz wieloletniej tradycji bitwy La Tomatina, która do leżącej w prowincji Walencja miejscowości, przyciąga tysiące turystów z całego świata.

2 z 6Rzucać każdy może

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Wykorzystywane w bitwie pomidory są hodowane specjalnie na tą okazję. To odmiana o niezbyt bogatym smaku, tańsza od królujących na hiszpańskich stołach. Są też bardzo miękkie. Ciężarówki wypełnione czerwoną "amunicją" czekają w centrum miasta już w przeddzień La Tomatiny. Również wtedy budynki osłania się plandekami, by ich nie pobrudzić.

3 z 6Bogata historia

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Co roku w bitwie udział bierze ok. 30 tys. osób. Jej historia sięga 1945 r. Wtedy to na głównym placu miasta starły się dwie grupy młodzieży, które w swoich przepychankach wykorzystały warzywa leżące na pobliskich straganach. Walki powtarzały się co roku, aż do 1957, gdy władze miasta uznały La Tomatinę za część corocznej miejskiej fiesty.

4 z 6Nic nie kosztuje

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Od 1980 r. władze Buñol opłacają dostawy pomidorów na bitwę. Ta zawsze odbywa się w ostatnią środę sierpnia. Co roku ilość pomidorów się zwiększa, wraz z liczbą przybywających na nią turystów.

5 z 6Co roku to samo

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Bitwa od lat zaczyna się ok. godziny 10. Trwa równo godzinę. Rozpoczyna się i kończy armatnią salwą. Później w mieście następuje wielkie sprzątanie. Uczestnicy myją się pod specjalnie zamontowanymi miejskimi prysznicami, a strażacy spłukują hektolitrami wody ulice pełne pomidorów.

6 z 6Łamane zakazy

Obraz
© PAP/EPA | Miguel Angel Polo

Choć jest to stanowczo zakazane, wielu uczestników zrywa innym koszulki. Dlatego setki ludzi wracają z La Tomatiny bez koszulek. Płeć nie gra tu roli.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie