Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|

10-latek i list do dyrektorki. Pod zdjęciem listu fala komentarzy

323
Podziel się

Już nawet najmłodsi uczniowie zaczynają dostrzegać nieprawidłowości w polskim systemie nauczania. Do sieci trafił list 10-latka, który wystosował do dyrekcji swojej szkoły. "Według mnie szkoła narusza prawa ucznia" - pisze chłopiec.

10-latek i list do dyrektorki. Pod zdjęciem listu fala komentarzy
10-latek napisał list do dyrekcji szkoły, w którym skarży się na łamanie praw ucznia (Facebook)
bETYoDTV

Na szkolnictwo w naszym kraju i warunki w polskich szkołach od lat skarżą się rodzice i nauczyciele. Problemem są m.in. przeładowana podstawa programowa, zbyt duże ilości prac domowych i sprawdzianów czy ocenianie "pod klucz". To wszystko często powoduje, że dzieci są przemęczone i pozbawione motywacji, by się uczyć.

Dzieci zauważają błędy w polskim systemie oświaty

Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że nieprawidłowości zaczęli dostrzegać już nawet najmłodsi uczniowie. Alina Czyżewska, aktorka i aktywistka społeczna z Watchdog Polska, udostępniła niedawno w mediach społecznościowych list ucznia czwartej klasy jednej z kieleckich szkół podstawowych do dyrektorki placówki.

bETYoDTX

Uczeń wyłuszczył cztery główne problemy, które utrudniają życie dzieciom. Co ciekawe, ojciec chłopca poinformował, że list nie był redagowany przez dorosłych, a informacje o prawach ucznia, które zostały przytoczone w piśmie, dziecko znalazło w prawie oświatowym, które mu pokazał.

Od początku 4 klasy dostajemy sygnały od dziecka, iż praca szkolna, zadania domowe, ilość klasówek są ponad jego siły. Faktycznie, od jakiegoś czasu edukacja szkolna przenoszona jest do domu, a w domu kończy się po godzinie 20, a często jeszcze później - informuje tata autora listu.

List 10-latka do dyrektorki szkoły

Szanowna Pani Matyldo! Piszę do Pani, ponieważ uważam, że dyrekcja nie wie, co się dzieje u nas w szkole z perspektywy ucznia. Według mnie szkoła narusza prawa ucznia. Pozwoliłem sobie wypisać kilka nieprzestrzeganych w szkole praw – zaczął chłopiec.
bETYoDUd

10-latek zauważa przede wszystkim, że uczniowie mają tak dużo nauki, że praktycznie wcale nie mają czasu dla siebie. "Mamy prawo do czasu wolnego! Nauczyciele zadają ekstremalnie dużo prac domowych, również na weekendy i nie ma czasu na wypoczynek" - pisze chłopiec.

"Mamy prawo do rozwijania swoich zainteresowań!" - dodaje 10-latek. Podkreśla, że choć na stronie placówki znajdują się informacje o kółkach zainteresowań, to nie wiadomo, czy one w ogóle działają. Oprócz tego zaznacza, że dzieci i tak nie mają czasu na zajęcia dodatkowe.

bETYoDUe

"Mamy prawo do wglądu sprawdzonych i ocenionych prac pisemnych!" – pisze uczeń. "Mamy prawo do pozostawiania podręczników i przyborów w szafkach szkolnych! Tymczasem z szafek w szkole nie można korzystać, a plecaki są tak ciężkie, że trudno jest nam je unieść" – dodaje.

Kończąc swój list, chłopiec podkreśla, że łamanych praw ucznia jest więcej, ale te wymienione przez niego najbardziej dają się we znaki dzieciom. "Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego listu przyzna mi Pani rację, oraz że uda się coś zmienić na lepsze" - podsumowuje.

Pod udostępnionym przez aktywistkę postem internauci chwalą 10-latka za determinację i wzorową postawę obywatelską. Niektórzy rodzice dzielą się swoimi doświadczeniami. Piszą, że ich dzieci również są przemęczone i nie mają czasu wolnego.

bETYoDUf
Mamy ten sam problem, w szkole codziennie sprawdziany i kartkówki, a do tego zadania. Weekend syna i nasz wygląda tak, że siedzimy w książkach - zadania i nauka na sprawdziany i kartkówki, a te są już zapowiedziane do 10 listopada i praktycznie żadnego dnia wolnego - napisała jedna z internautek.
W zasadzie nasz czas po szkole to jest nauka do 23, z krótkimi przerwami. A w szkole mówi się dzieciom, aby rozwijały swoje pasje - kiedy pytam się? I tak ma większość uczniów w klasie. Na lekcjach też gonitwa taka, że dzieci w domu wymieniają się zdjęciami, co kto zanotował i uzupełniają. Niestety walka z tym oznacza tylko szkody dla dziecka. Smutna ale prawda - dodała inna osoba.
Zobacz także: HiT. Czarnek wprowadza nowy przedmiot w szkołach. „Dojście do pełnej ideologizacji szkoły”
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bETYoDUy
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(323)
Kasia
2 tyg. temu
Jestem nauczycielką, która nie zadaje obecnie praktycznie wcale. Klasy VI miały od początku roku 1 pracę domową, reszta klas - nic. Staram się dużo robić na lekcji, ale również jestem zdania że podstawa programowa, podręczniki i ilość zajęć jest stanowczo przeładowana. Niestety w polskiej mentalności rodziców, którzy przelewają to później na dzieci - ocena jest wyznacznikiem tego, jakim jest on uczniem etc.; w mojej ocenie to tylko skala poziomu opanowania umiejętności, zrozumienia treści. Nie powinna stanowić żadnej "oceny" osoby. Wszyscy naciskają na te dzieci, że mają być szóstkowi, piątkowi itd. tylko po co??? Kto kiedykolwiek zajrzał później do swojego świadectwa??? Brakuje w szkole zajęć pragmatycznych, życiowych, logiki i etyki w czystym wydaniu. Uczymy dzieci, by były posłuszne do granic możliwości, nauczyciel jest oceniany z każdej możliwej strony - jakby był zaprogramowanym robotem i nie miał swoich problemów, swoich życiowych tragedii i uczuć. Ja wiem ze swojej perspektywy rodzica, moje prawie 7letnie dziecko ciągle mi powtarza - "Mamo Ty nie masz dla nas czasu!!!" - i faktycznie tak jest...Dzieci nie potrafią się obecnie ani same uczyć, ani same 'walczyć' o swoje. Wszystko robią za nich rodzice...ja też czasem się na tym łapię niestety, jako rodzic. Ale największą krzywdę wyrządza nam państwo, które wymyśla (w większości) nieadekwatne pomysły do możliwości uczniów, szkoły, dyrektora, nasyła kontrole na papierki - bo jak masz papier na wszystko, to jesteś chroniona etc. Świat zwariował, przewartościował się zupełnie. Każdy musi odpuścić, my jako nauczyciele, dyrektor a przede wszystkim rodzice, którzy będą pomagać również wybierać właściwe rzeczy - ilość 'korków' po lekcjach to efekt tego, że każdy goni za "6 i 5-mi", a z lekcji można wynieść naprawdę dużo, pytanie tylko czy się po prostu CHCE
Uczennica A
4 tyg. temu
Do wszystkich, którzy piszą, że za ich czasów było lepiej: Jest nowa podstawa programowa, przeczytajcie ją i porównajcie do starej, szczególnie z przedmiotów mniej ważnych (nie na maturze). Z pewnością spodoba wam się lektura, jest wzruszająca do łez. Przynajmniej z perspektywy kogoś, na kogo ma ona wpływ (uczeń, nauczyciel, rodzic). Od razu mówię, nie wszystkie zmiany są złe, ale lawina nowego materiału zdecydowanie nie jest zdrowa.
Reni
4 tyg. temu
Cała prawda ,ja wracam z pracy do pracy,siedzimy do późnej nocy,syn jest w 5 klasie pdst ,o wolnym popołudniu dla siebie albo weekendzie mogę sobie pomarzyć, tak jak i dzieci,zniechęca mnie to do życia , chciałabym mieć czas żeby po prostu być dla nich mama a nie panią nauczycielka
bETYoDUz
Mateusz
4 tyg. temu
No zaiste tragedia dzieci mają uczyć się w szkole, dokąd my zmierzamy??
Anonimową kol...
4 tyg. temu
Ja też się zgadzam sama mam codziennie po 8 lekcji i zadają nam tyle że nawet na podwórko na spacer nie mogę pójść
UCZEŃ
4 tyg. temu
Zgadam się z tekstem chłopca jako uczeń szkoły podstawowej nie mam na nic czasu jedynie co robię to ucze się cały dzień i ide spać nie mam czasu na nic innego sprawdzianów jest za dużo i nawet jak się ucze do północy zawalam pewne testy nauczyciele kiedy jest w tygodniu za dużo sprawdzianów to wpisują sprawdzian jako kartkówke mam nadzieję że to się zmieni
Agnes
4 tyg. temu
Dziwić się że coraz to więcej dzieci potrzebuje pomocy psychologa Panu ministrowi edukacji przydałby się kubeł zimnej wody,(pi,pi,pi,pi)
Matka
4 tyg. temu
SZKOLA PODSTAWOWA JEST OD UCZENIA PODSTAW.SZKOLA JEST ROWNIEZ OD UCZENIA DZIECI A NIE DOM DOM TO NIE CIAG DALSZY SZKOLY.WIEC PO SZKOLE KONIEC NAUKI .OD TEGO JEST SZKOLA .WIEC NIECH ZROBIA TAK JAK W INNYCH KRAJACH SZKOLA OD 8.00 DO 16.00 Z OBIADEM I CZASEM NA ODRABIANIE LEKCJI .KSIAZKI I CALA RESZTA POZOSTAJE W SZKOLE.NAUCZYCIEL UCZY A NIE WYKLADA LEKCJE BO OD TEGO ON JEST .OCENA UCZNIA TO OCENA NAUCZYCIELA ZA JEGO PRACE I ZAANGAZOWANIE ORAZ UMIEJETNOSC PRZEKAZANIA INFORMACJI.OD TEGO SA NAUCZYCIELE NIE RODZICE JESLI MAM SAMA UCZYC SWOJE DZIECKO TO PO CO TA SZKOLA??,,
Benia
miesiąc temu
Jak sama nazwa wskazuje ,Szkola Podstawowa" ma uczyć podstaw wiedzy ,nie w rozszerzonym wymiarze. To jest sprawa dla ministerstwa nauki żeby zrobić z tym porządek. Szkola dzisiaj zabiera dzieciństwo dzieciom, to najpiękniejszy okres życia człowieka. Co one będą wspominać z tego okresu ,harówę. A szkola Podstawowa jest dla zdolnych i mniej zdolnych ,wszyscy mają prawo by bezstresowo przejść ten okres.Dzieci w tygodniu mają więcej godzin niz nauczyciel w etacie. Amen
Gangus z depr...
miesiąc temu
Ja mam już sprawdziany na 16 listopada i jeszcze dochodzą ja w wekkend to w nocy robię coś dla siebie a tak to nic do tego dochodzi fakt źle ułożonego planu lekcji
indruz45
miesiąc temu
Ja siedzę codziennie w książkach i mam sprawdziany i kartkówki zapisane już na 3 tygodnie do przodu . Duża przesada
Knur2137
miesiąc temu
*Zadają a nie żądają. Autokorekta mi zmienia
Knur2137
miesiąc temu
Chodzę obecnie do ósmej klasy i mam w sumie podobnie. Jedyny wolny czas to jak po szkole że 20 minut pogadam z kolegami, a potem prace domowe do 22-23. W weekendy żądają tyle że siedzę w książkach od piątku do niedzieli z przerwami na jedzenie i spacer z psem.
bETYoDUr
Lolek
miesiąc temu
Jedyne co ten 10 latek zrobił to karnie zapisał na kartce co mu rodzice kazali...
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić