Alarmy bombowe paraliżują szkoły na Mazowszu. Zgłoszenia spływają kaskadowo

Od rana służby na Mazowszu mają pełne ręce roboty. Jak informuje Miejski Reporter, w szkołach w całym województwie zgłaszane są alarmy bombowe. Tego typu zgłoszenia paraliżują działania placówek, ale same służby patrzą na nie sceptycznie.

Alarmy bombowe spływają ze szkół na całym MazowszuAlarmy bombowe spływają ze szkół na całym Mazowszu
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons
Ewa Sas

Z samego rana Komenda Stołeczna Policji miała informację o jednym zgłoszeniu. Z czasem było ich coraz więcej - spływały do każdej dzielnicy z osobna.

Wygląda to na działanie celowe, aby sparaliżować służby lub budynki użyteczności publicznej - informuje Miejski Reporter.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyjechał na czołówkę. Nagranie pogrążyło szalonego kierowcę

Policja: to zgłoszenia o niskiej wiarygodności

Jak mówi w rozmowie z o2. sierż. sztab. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji, zgłoszenia o alarmach bombowych są tzw. zgłoszeniami kaskadowymi. Zaczyna się od jednego, a po nim falowo pojawiają się kolejne w kolejnych miejscach.

Wszystko zależy od kierownika placówki. Jeżeli kierownik placówki uważa,, to może poprosić o przyjazd pirotechników, którzy zrobią rozpoznanie pirotechniczne, przeprowadzą ewakuację...- wyjaśnia sierż. sztab. Chmura.

Policjant przyznaje, że wielu kierowników placówek zdaje sobie sprawę z tego, że takie zgłoszenia mają niską wiarygodność i są na to wyczuleni. Dlatego też wzywanie ekipy pirotechników należy do rzadkości. Inną kwestią są podstawowe zasady bezpieczeństwa, jak chociażby przeprowadzenie procedury ewakuacji placówki, na którą najczęściej decydują się dyrektorzy.

Wybrane dla Ciebie