Bon na laptop jak kartki w PRL-u. Nauczyciele tłumaczą dlaczego

Nauczyciele dostali od rządu bony na laptopy, ale oferta dostępnych dla nich modeli okazała się ograniczona. To kpina - żalą się nauczyciele i na łamach portalu glos24.pl porównują całą sytuację do kartek w PRL-u. "Bon jest, ale nie ma tego co chcemy za niego kupić" - tłumaczą.

 Nauczyciele skarżą się na bony na laptopy od rządu Nauczyciele skarżą się na bony na laptopy od rządu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

O sprawie bonów dla nauczycieli na zakup laptopów pomocnych w pracy dydaktycznej mówi się od dawna. Równowartość 2500 złotych brutto na zakup przenośnego komputera zgodnie z zapowiedziami rządu otrzymali nauczyciele i nauczycielki klas IV-VIII, pedagodzy czy pracownicy świetlic.

Problem w tym, jak donosi portal Głos24.pl że mimo dopłaty, która mogłaby stanowić solidne wsparcie, nie są w stanie kupić tego, co jest im potrzebne. Dlaczego?

Okazuje się, że na zakup za bony dostępna jest konkretna lista modeli biurowych, standardowych laptopów, a zakup sprzętu spoza tej listy nawet za dopłatą nie jest możliwy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dostali laptopy do nauki, trafiły do lombardu. Broniarz komentuje

Chcę kupić konkretny model polecony przez siostrzeńca. Miałam dopłacić różnicę, ale w sklepie powiedziano mi, że ten laptop nie jest dedykowany nauczycielom. Ciekawe, skąd wiedzą, co z dzieciakami robimy na zajęciach i jakich pomocy używam?! Mieliśmy udać się we wskazane miejsca na zakupy, a nie po konkretne modele. To kpina - pisze na jednej z grup poirytowana nauczycielka.

Potwierdzają to sprzedawcy, z którymi skontaktował się portal. "Niestety, nie może pan wybrać modelu, bonom dedykowany jest konkretny zestaw laptopów. Ma to związek m.in. z trzyletnią gwarancją. Oferujemy dobre laptopy w cenie do 2500 zł brutto. Klienci sobie je bardzo chwalą" - słyszą w słuchawce dziennikarze, dzwoniąc do firm oferujących sprzedaż laptopów.

Ale nauczyciele zwracają jeszcze uwagę na inny problem. Mówi o nim cytowany przez głos24.pl anglista:

Kwota byłaby odpowiednia, gdyby wybór sprzętu nie był ograniczany. Nie pozwala na stosowny dobór sprzętu dla takiego obszaru pracy nauczyciela, w którym wymogi sprzętowe są często istotne. Co więcej, dziś sprzęt to nie wszystko. Niektórzy młodzi ludzie chcą się uczyć obsługi doczesnego softu, a tu mamy, jak wiadomo, licencje, abonamenty. Kto ma za to zapłacić?
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rada Pokoju bez Białorusi. Dostali zaproszenie, ale nie dostali wiz
Rada Pokoju bez Białorusi. Dostali zaproszenie, ale nie dostali wiz
W Indiach zginał 29-letni Polak. Opublikowali porażające zdjęcia wraku
W Indiach zginał 29-letni Polak. Opublikowali porażające zdjęcia wraku
Kraków. Zaatakowali 39-latka maczetą. Trzech z nich jest niepełnoletnich
Kraków. Zaatakowali 39-latka maczetą. Trzech z nich jest niepełnoletnich
Sprzedaż właściciela TVN. Netflix przebije ofertę Paramount?
Sprzedaż właściciela TVN. Netflix przebije ofertę Paramount?
Polak zatrzymany w Niemczech. Oto, co miał w plecaku
Polak zatrzymany w Niemczech. Oto, co miał w plecaku
Atak na aktywistów w Gryfinie. Właśnie zapadł wyrok
Atak na aktywistów w Gryfinie. Właśnie zapadł wyrok
Tragiczna śmierć ciężarnej Kasi. Na pogrzeb przybyły tłumy
Tragiczna śmierć ciężarnej Kasi. Na pogrzeb przybyły tłumy
Chińskie auta zatrzymane na granicy. Nie przeszły kontroli
Chińskie auta zatrzymane na granicy. Nie przeszły kontroli
Zaginął w Tatrach. Poszukiwania 30-latka zawieszone
Zaginął w Tatrach. Poszukiwania 30-latka zawieszone
Proboszcz oszukał parafian na miliony. Usłyszał właśnie zarzuty
Proboszcz oszukał parafian na miliony. Usłyszał właśnie zarzuty
Eksplozja ciężarówki w Chile. Kierowca przewoził skroplony gaz
Eksplozja ciężarówki w Chile. Kierowca przewoził skroplony gaz
Weszli do mieszkania 29-latka. Odkryli specjalny namiot
Weszli do mieszkania 29-latka. Odkryli specjalny namiot