Brytyjczyk zmarł w krakowskim klubie. Ważne ustalenia prokuratury

Prokuratura we Wrocławiu, która od lat prowadzi śledztwo w sprawie sieci klubów go-go, które oszukiwały swoich klientów, ustaliła nowe fakty odnośnie śmierci 36-letniego Brytyjczyka. Wiadomo już, w jakich okolicznościach zmarł mężczyzna i co na sumieniu miała obsługa klubu.

Mężczyźnie serwowano kolejkę za kolejką alkoholuMężczyźnie serwowano kolejkę za kolejką alkoholu
Źródło zdjęć: © Pixabay

Brytyjczyka do wejścia do nocnego klubu w Krakowie skłonił rynkowy "naganiacz". Na miejscu 36-latkowi podawano kolejkę za kolejką. Trwało to półtorej godziny. Mężczyzna był już bardzo pijany i nie chciał kolejnych kieliszków. Jednak obsługa go nie słuchała i w sumie wmusiła w niego 22 porcje wysokoprocentowego alkoholu. 36-latek stracił przytomność. Obsługa nie wezwała żadnej pomocy. Mężczyzna wkrótce zmarł.

Badania wykazały, że mężczyzna miał we krwi przeszło 4 promile alkoholu.

RMF FM donosi, że prokuratura ustaliła, co oprócz upojenia 36-latka, mieli na sumieniu pracownicy klubu. Obsługa zabrała jego karty płatnicze i wykonała w tym czasie trzy transakcje na kwotę przeszło 2 tys. złotych za usługi, których nawet nie zamawiał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Witamy w Chippendales" Disneya: Za imperium półnagiej rozrywki kryje się mroczna historia

Zarzuty usłyszało troje pracowników klubu i osoba, która nadzorowała monitoring i widziała całe zdarzenie na kamerach. To ona wydawała polecenia upicia 36-latka i dokonywania transakcji jego kartami płatniczymi.

Akcja na całą Polskę w sprawie ogólnopolskiej sieci klubów go-go "Cocomo"

Od lat Centralne Biuro Śledcze Policji prowadzi śledztwo w sprawie ogólnopolskiej sieci klubów go-go "Cocomo", która znana była z tego, że wabiła klientów, a następnie oszukiwała ich na ogromne kwoty. Cztery osoby, które usłyszały teraz zarzuty, poprzednio również zatrzymywano w tamtej sprawie.

Do tej pory Prokuratura Krajowa w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, która okradała klientów klubów go-go, postawiła zarzuty 58 osobom.

Sieć klubów "Cocomo" kilkukrotnie zmieniała nazwę w czasie swojego funkcjonowania. W latach 2014-2020 działała przede wszystkim we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Gdańsku, Rzeszowie i Katowicach. Jej przykrywką było zabawianie klientów przez tancerki, a w rzeczywistości byli oni odurzani i okradani.

Wybrane dla Ciebie
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"