Była na Kasprowym Wierchu. I nagle taki widok. Aż wykonała zbliżenie
W poniedziałek (8 grudnia) czytelniczka o2.pl odwiedziła Kasprowy Wierch. Po powrocie zrelacjonowała, że amatorów gór nie brakowało. - Na szczycie trwają przygotowania do sezonu narciarskiego, uruchamiają wyciąg krzesełkowy - spostrzegła.
Pani Kinga podzieliła się z nami ujęciami z Kasprowego Wierchu. Udało jej się nagrać wielu turystów przechadzających się w tym miejscu. Zdołała też uchwycić jednego mężczyznę, który zmierzał w kierunku Kasprowego. Gdy go dostrzegła, aż wykonała zbliżenie.
A jakie warunki panowały na szczycie?
Jest to spacer po wydeptanej ścieżce, ale bez odpowiedniego stroju, a przede wszystkim butów, może być wymagający. Raczki mile widziane, sama byłam świadkiem kilku wywrotek. Przecież nikt tu solą nie sypie, a niektórzy w kiepskich podeszwach - spostrzegła turystka.
Ujawniła też, że niektórzy przemieszczali się poza wyznaczoną ścieżką. - Ale byli wyposażeni m.in. w raki - dodała.
Generalnie u góry jest mnóstwo śniegu. Nawet przejście kawałka może być wymagające - szczególnie w przypadku osób, które nie mają właściwego obuwia - podkreśliła czytelniczka o2.pl.
Wśród turystów napotykała zaś nie tylko Polaków. - Ludzi było sporo, jak na poniedziałek, ale żadnego ścisku. Trochę czekania w kolejce. Za to w tej kolejce słychać dużo obcych języków. W ten weekend w Zakopcu spotkaliśmy sporo Czechów i Słowaków. Było też kilka arabskich rodzin. Zagraniczne języki było słychać wszędzie - podsumowała.
Mateusz Domański
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Sonia Nałęcz
Z dziennikarstwem jest związana od niemal dwudziestu lat. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w "Dzienniku Bałtyckim", następnie współpracowała z trójmiejskim oddziałem "Co jest Grane". Z biegiem czasu połączyła pasję do mody z publikacjami w serwisach kobiecych w Wirtualnej Polsce, gdzie zdobyła cenne doświadczenie, także jako wydawca strony głównej. Obecnie wydawca w portalu o2. Ukończyła trzy kierunki na Uniwersytecie Gdańskim: dziennikarstwo, prawo oraz filologię polską. W życiu prywatnym jest miłośniczką podróży, włoskiej kultury i odkrywania mitów dotyczących innych krajów. Jest mamą dwójki wspaniałych dzieci, które od najmłodszych lat zaraża miłością do zwiedzania świata.