o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Mateusz Domański
Mateusz Domański
|

Ceny gazu poszły w dół. Ile pieniędzy zostanie w naszych portfelach?

4
Podziel się

Dużo mówi się na temat tego, jak wiele produktów i usług drożeje. Na szczęście w natłoku tych mało pozytywnych informacji są również te dobre. 1 lipca spadły ceny gazu dla odbiorców indywidualnych.

Ceny gazu poszły w dół. Ile pieniędzy zostanie w naszych portfelach?
Ceny gazu poszły w dół (Pixabay)
bEsetQdN

W połowie czerwca Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził niższą taryfę PGNiG Obrót Detaliczny dla gospodarstw domowych. URE tłumaczył wówczas, że w nowej taryfie obniżono ceny gazu o 10,6 proc. Stawki opłat abonamentowych nie uległy zmianie.

W związku z tym spadły średnie płatności w części rachunku płaconej PGNiG od 9,8 proc. dla odbiorców używających gazu. Co wpłynęło na obniżki? Między innymi niskie ceny gazu na Towarowej Giełdzie Energii - wyjaśniają przedstawiciele RMF FM.

Zobacz także: Wybory 2020. Michał Kobosko: z kapitałem poparcia Szymona Hołowni powstanie formacja polityczna
bEsetQdP

Niższe ceny gazu. PGNiG wyjaśnia

PGNiG tłumaczy, że zmiany oznaczają to, iż gospodarstwa domowe zapłacą za gaz średnio o 13,5 proc mniej niż pod koniec grudnia 2015 roku. Nowa taryfa ma obowiązywać od 1 lipca do 31 grudnia bieżącego roku.

Dzięki tym zmianom w portfelach Polaków zostanie więcej gotówki. To bez wątpienia świetna informacja. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że dużo artykułów i usług drożeje.

bEsetQdV

Czas pokaże, jak długo będziemy mogli cieszyć się z gazu w niższych cenach. Jak już zostało wspomniane, stawki wdrożone na początku lipca będą obowiązywać do końca tego roku.

Czytaj także:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEsetQeq
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(4)
Trzaskać
rok temu
Dla czego gaz był taki drogi. Ano to dzięki towarzyszowi Jasińskiemu z PiS, który podpisał umowę gazową, nawet jej nie czytając, bo nie miał czasu, do czego się nawet jawnie i rozbrajająco w wywiadzie przyznał dziennikarzom. Jak to możliwe? W 2006 roku szef resortu zgodził się podpisać umowę gazową z Rosją bez dokładnej analizy dokumentu! Efekt? Do 2022 roku Polska zapłaci o około 18 miliardów złotych za gaz więcej niż inne państwa europejskie, które kupują ten surowiec z Rosji. W 2006 roku minister Wojciech Jasiński zaakceptował umowę zawierającą niekorzystną formułę cenową, a jej konsekwencje są przeogromne - mówił w rozmowie z "Super Expressem" obecny szef resortu skarbu Mikołaj Budzanowski. Chodzi o wieloletni kontrakt z Rosjanami na dostawę gazu do Polski. Jasiński wyraził na niego zgodę bez dokładnego zapoznania się z jego zapisami. "Ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii, MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu Umowy. Niemniej (...) wyrażam zgodę na zawarcie Umowy" - można przeczytać w piśmie z 15 listopada 2006 roku, podpisanym przez Jasińskiego. Następstwem pośpiechu i braku szczegółowej analizy skutków liczącego ok. 1000 stron kontraktu było zaakceptowanie 10-procentowej podwyżki cen gazu podyktowanej przez Rosjan. Sprawiło to, że Polska płaci obecnie dużo więcej niż nasi zachodni sąsiedzi. I choć szczegóły kontraktów gazowych objęte są tajemnicą, to szacuje się, że PGNiG płaci Gazpromowi obecnie ponad 500 dolarów za tysiąc metrów sześciennych surowca. Firmy z Niemiec, Francji, Włoch czy Austrii mają dużo niższe stawki. Natomiast z wyliczeń MSP wynika, że do 2022 r., czyli końca obowiązywania niekorzystnych zapisów, wszyscy polscy odbiorcy gazu zapłacą przynajmniej o około 18 mld złotych więcej! Sam Jasiński odpiera jednak wszelkie zarzuty pod swoim adresem. To sprawa polityczna. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Po pierwsze Rosjanie nie pozostawili nam innego wyjścia niż podpisanie tej umowy. Po drugie z treścią umowy zapoznałem się na tyle, na ile pozwoliła na to ograniczona ilość czasu - wyjaśnia "Super Expressowi" były minister. Obecnie sprawę kontraktu gazowego prześwietla Najwyższa Izba Kontroli. Raport z jej prac będzie znany dopiero na jesieni. Mikołaj Budzanowski, minister skarbu: Przepłacamy miliardy złotych - Minister Skarbu z PiS zaakceptował umowę zawierającą niekorzystną formułę cenową, a jej konsekwencje są przeogromne. Zapisy umowy powodują, że za gaz przepłacamy kilka miliardów zł rocznie. Były minister powinien zostać rozliczony za sposób podjęcia tej decyzji. Nie wczytując się w dokument, wyraził zgodę na jego podpisanie. No i co? Ruscy zwrócili nam 1,5 mld, a zarobili na tym na samym tylko sztucznym przepłacaniu za gaz nie mniej, jak 18 miliardów dolarów. Spór z Gazpromem wszczął rząd D. Tuska w 2014 roku przy gorącym sprzeciwie pissmanów. Ciekawe, dla czego...
Spoko
rok temu
Spoko , trzasek będzie walczył z takimi obniżkami .
Gienek Łopata
rok temu
No fajnie. Czyli co drugi miesiąc zostanie mi w kieszeni 2,5 zł. Ależ łaska...
bEsetQer
Ala
rok temu
Ceny w dół ale opłaty wzrosły...ewentualnie podatki.Ktos musi zapłacić.Wypadło na Was.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić