Chciał zabić wielu. Bomba eksplodowała prosto na niego

Emad Al Swealmeen planował zamach bombowy od miesięcy. Miało w nim zginąć wiele osób, zginął on sam. Świadkiem zdarzenia był taksówkarz, który odwoził go do szpitala, gdzie miało dojść do zapłonu. Ledwo uszedł z życiem i po miesiącu od zdarzenia opowiada o tym, co zadziało się w Liverpoolu.

bombaEmad Al Swealmeen.
Źródło zdjęć: © Facebook

Sytuacja miała miejsce w listopadzie tego roku. Pod Szpitalem dla Kobiet w Liveroolu w taksówce wybuchła bomba domowej roboty. Kierowca pojazdu ledwo uszedł z życiem, a napastnik zmarł na miejscu. Emad Al Swealmeen planował zamach od wielu miesięcy i chciał, by zginęło jak najwięcej osób. Traf chciał, że zginął tylko on.

Po miesiącu od tego dramatycznego zdarzenia taksówkarz złożył zeznania, które opublikowało "Independent". Koroner przekazał mediom, jak udało się przeżyć kierowcy Davidowi Perremu.

Opisał naciskanie hamulców i powolne zatrzymanie. Gdy pojazd zatrzymał się, nagle poczuł, jakby inny wóz uderzył w tył samochodu. Powiedział, że został rzucony do przodu i stracił przytomność na kilka sekund - mówi cytowany przez "Independent" starszy koroner Andre Rebello.
Widział dym i zapach palącego się plastiku oraz zapach płonącego ciała i pomyślał "Umrę, jeśli się nie wydostanę" - opisuje.

Taksówkarz ostatkiem sił pchnął drzwi, by się wydostać. Nie oglądał się za siebie, nie interesował się pasażerem. Do płonącego auta szybko podbiegła ochrona, pomogła kierowcy auta, który rzucił tylko "drań próbował mnie zdetonować".

Z relacji koronera dowiadujemy się też, że bomba powstawała miesiącami. Miała w środku ostre kawałki, które miały zadać rany lub śmierć jak największej ilości osób. Okazuje się, że do detonacji miało dojść w szpitalu, jednak coś poszło nie tak i wybuchła jeszcze w taksówce.

Jedną z rzeczy, która mnie uderzyła, było to, że ten samotny człowiek z rozbitej rodziny mógł zabić wielu, wielu niewinnych ludzi. Wydaje się, że nie było żadnej szansy, by przewidzieć jego plany - mówi Andre Rebello dodając, że Swealmeen nie był nigdy monitorowany przez policję ani nie popełniał wcześniej żadnych wykroczeń.

Kamil Stoch już nic nie musi. Ojciec o filozofii Stocha. „On chce tylko poprawiać to, co robi”

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód