Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JKM
|

Chcieli zlicytować księżycowy pył i karaluchy. NASA mówi stop

18
Podziel się:

NASA chce odzyskać księżycowy pył oraz nieżyjące karaluchy z misji Apollo 11 z 1969 roku. Agencja zwróciła się z oficjalnym pismem do bostońskiego domu aukcyjnego RR Auction o wstrzymanie licytacji wymienionych przedmiotów. Zdaniem prawników NASA, księżycowy pył oraz karaluchy należą wciąż do amerykańskiego rządu.

Chcieli zlicytować księżycowy pył i karaluchy.  NASA mówi stop
Dom aukcyjny chciał sprzedać pył księżycowy i karaluchy z eksperymentu NASA (RR Auction)

Wystawiony na aukcję pył księżycowy służył do karmienia karaluchów podczas misji kosmicznej Apollo 11. Badacze chcieli w ten sposób stwierdzić, czy powierzchnia Srebrnego Globu zawiera patogeny mogące stanowić zagrożenie dla człowieka.

Jakiś czas temu firma RR Auction zapowiedziała wystawienie na aukcję fiolki z 40 miligramami pyłu księżycowego oraz trzech nieżyjących karaluchów z eksperymentu NASA. Właściciele domu aukcyjnego szacowali, że cena przedmiotów przekroczy 400 tys. dolarów (ok. 1,8 mln zł). W czwartek 23 czerwca aukcja została jednak wstrzymana.

Wszystkie próbki pobrane podczas misji Apollo należą do NASA i żadna osoba prywatna, uczelnia ani jednostka badawcza nie otrzymała pozwolenia na ich zniszczenie, przetrzymywanie czy wykorzystywanie w celach pozanaukowych. W szczególności dotyczy to sprzedaży oraz wystawianie ich na widok publiczny – podkreślili prawnicy NASA w liście do domu aukcyjnego.

NASA chce zwrotu pyłu i karaluchów. "Wnioskujemy o wstrzymanie licytacji"

Przedstawiciele agencji kosmicznej poprosili także, aby bostońska firma nie ułatwiała nikomu nielegalnej sprzedaży jakichkolwiek przedmiotów z programu badania powierzchni Księżyca. W kolejnym liście z 22 czerwca przedstawiciele NASA zwrócili się do domu aukcyjnego z prośbą o pomoc w dotarciu do osoby, która przekazała pył księżycowy oraz karaluchy na aukcję.

Wnioskujemy o natychmiastowe wstrzymanie procesu licytacji – napisano.

Przedmioty z eksperymentu NASA trafiły na licytację. Głos zabrał dom aukcyjny

Misja Apollo 11 przywiozła na Ziemię ponad 21 kg skał z Księżyca. Część drobno pokruszonego materiału badawczego służyła do karmienia małych zwierząt. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy tego typu podłoże może być dla nich niebezpieczne.

Sekcję karmionych pyłem księżycowym karaluchów na Uniwersytecie Minnesoty przeprowadził entomolog Marion Brooks. W październiku 1969 roku stwierdził on, że nie znaleziono jakichkolwiek dowodów na to, że skały na powierzchni księżyca mogą stanowić zagrożenie dla owadów.

Księżycowa pył i karaluchy nigdy nie zostały zwrócone NASA. Zamiast tego stały w honorowym miejscu w domu naukowca. Trzy lata po śmierci Brooksa, w 2010 roku, jego córka postanowiła sprzedać unikalne "pamiątki". Teraz ponownie trafiły one na aukcję za sprawą niewymienionego z nazwiska klienta RR Auction.

Nie jest niczym niezwykłym, że strona trzecia zgłasza roszczenia do czegoś, co ma zostać wystawione na aukcję. NASA ma doświadczenie w poszukiwaniu przedmiotów związanych ze swoimi wczesnymi programami kosmicznymi – podkreśla prawnik RR Auction Mark Zaid.

Adwokat zaznacza, że amerykańska agencja była w tym w zakresie na przestrzeni lat dość niekonsekwentna. Prawnicy NASA przyznali, że nie wiedzieli o poprzedniej licytacji pyłu księżycowego oraz karaluchów.

Zawsze współpracujemy z rządem USA, gdy zgłasza roszczenia do sprzedawanych przedmiotów. W ostatecznym rozrachunku chcemy działać właściwie i zgodnie z prawem – podkreśla Zaid.

Obejrzyj także: Niezwykłe odkrycie na Marsie. Naukowcy o potencjalnych śladach życia na Czerwonej Planecie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(18)
smurf
2 miesiące temu
To te 3 z bajki Oggy i karaluchy - Joey, Marky, Dee Dee .....😂😂😂😂😂😂 dlatego takie drogie
eryk
2 miesiące temu
wstrzymana bo te próbki to podróbki . Ktoś ktoby je kupił i podał ekspertyzie doznał by zawały że zapłacił za imitację
rudy
2 miesiące temu
zatrzymać sprzedaż i wystawić rachunek słony za przechowywanie
sidematic
2 miesiące temu
Własność porzucona przechodzi w posiadanie znalazcy. Nie mylić ze zgubą. Podobnie własność utracona na morzu. Więc niech wam nie opowiadają bajeczek o ściganiu ludzi, którzy zajęli mienie utracone (kontenery) przez statki na morzu. Takie mienie należy do znalazcy bez względu na to co mówi Tora lub Talmud.
kierowca pias...
2 miesiące temu
To w takim razie można bez obawy sprowadzać pył księżycowy, by posypywać nim drogi i chodniki w okresie zimowych gołoledzi. Skoro nie szkodzi karaluchom...
Wiesiu
2 miesiące temu
Muszą trzymac to w sejfie bo wtedy nie mieli probek jeszcze
fds
2 miesiące temu
a moze tak jakis dokument potwierdzajacy wlasnosc!>?
Argentina
2 miesiące temu
Najdroższe karaluchy w historii
TESTER LAMUS
2 miesiące temu
Jeden jedyny problem... Czemu nie zostało zabezpieczone wcześniej lub zaraz po wykonaniu misji?? to dowodzi że to jest czyjaś własność a nie NASA czy USA, gdyby im tak zależało to nie byłoby takiej sytuacji.. a to dowodzi że każdy do każdego za nic może skakać a więc trzeba agresora uszczuplić.
Niewola
2 miesiące temu
Jakim prawem uważają, ze to ich "własność"?
Szon
2 miesiące temu
Żeby się przypadkiem sie wydalo potem po aukcji i badaniach że na księżycu to hamburgery byly ale w studio w Wódzie. Nakrecili sobie kolejny film misiaczki zza oceanu.
cynik
2 miesiące temu
To nie jest pył księżycowy i dlatego NASA go chce ukryć. My wiemy swoje = ziemia jest płaska i rakiety nie istnieją.
zigor
2 miesiące temu
A u nas Pis zapłacił za kolekcję Czartoryskich mimo że należała do państwa i nie można jej było wywieźć. Obecnie Sasinin sasini za nasze kupując większościowe akcje Bogdanki od Enei w której mamy większościowy udział więc wydajemy pieniądze podatników na coś czym zarządzamy w pełni.
Bronek
2 miesiące temu
3 karaluchy za 1.8 miliona? Chodźta do mnie, ja sprzedam karaluchy za 100zł od sztuki.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić