Jechał zygzakiem, bo wypił dwie setki. Ruszył proces starosty z Płocka

Starosta z Płocka jechał po pijaku, jego adwokat domagał się odroczenia sprawy ze względu na kampanię wyborczą. Sąd nie przystał jednak na ten pomysł i teraz Sylwester Z. odpowie przed sądem.

kontrola drogowa/ zdjęcie ilustracyjnekontrola drogowa/ zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DAREK11

Sprawa miała miejsce blisko rok temu, gdy starosta płocki został zatrzymany przez policję po tym, jak jego opel poruszał się po drodze krajowej nr 62 w podejrzany sposób.

Zatrzymany miał tłumaczyć funkcjonariuszom, że wypił dwie setki, w wydmuchiwanym powietrzu wykryto wówczas u niego 1,3 promila alkoholu. Prawo jazdy starosty zostało wtedy zatrzymane, a prokuratura zapowiedziała dalsze czynności.

Wydaliśmy również postanowienie o przedstawieniu zarzutów, które zostanie ogłoszone w terminie późniejszym, po odpowiednim wezwaniu podejrzanej osoby, ponadto zostało wydane postanowienie o zatrzymaniu prawa jazdy. W tej sprawie będą prowadzone dalsze czynności - tłumaczyła wówczas Małgorzata Orkwiszewska, prokurator rejonowy w Płocku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pirat drogowy kontra rowerzystki na pasach. Przerażające nagranie z Buska-Zdroju

Do wznowienia sprawy doszło w styczniu br. jednak ze względu na zwolnienie lekarskie, Sylwester Z. nie stawił się na rozprawie. Odwołano także kolejną po tym, jak nie stawili się na niej wezwani świadkowie.

Jak donosi Super Express, kolejna rozprawa, której termin ustalono na marzec także stanęła pod znakiem zapytania gdy obrońca starosty złożył wniosek o jej odroczenie ze względu na trwającą kampanię wyborczą.

Na takie rozwiązanie nie przystał jednak sąd, w sprawie przesłuchano już policjantów, którzy potwierdzili swoje wcześniejsze zeznania. Kolejna rozprawa zapowiadana jest na kwiecień.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii