aktualizacja 

"Kara surowsza niż dożywocie". Ojciec Kacperka usłyszał wyrok po 2 latach

170

Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. 3,5-letni Kacperek z Nowogrodźca utonął w rzece Kwisa, po tym, jak nie dopilnował go ojciec. Mężczyzna przyznał, że w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem metamfetaminy, a przypadkowo po narkotyki sięgnęło też dziecko. W sprawie właśnie zapadł wyrok.

"Kara surowsza niż dożywocie". Ojciec Kacperka usłyszał wyrok po 2 latach
Zapadł wyrok w sprawie Kacperka z Nowogrodźca (Policja)

Do potwornego zdarzenia doszło w 2020 roku. 27 kwietnia setki ludzi zaangażowały się w poszukiwania małego Kacperka, który zniknął bez śladu z ogródka działkowego w Nowogrodźcu (woj. dolnośląskie). Ojciec dziecka, który sprawował nad nim wówczas opiekę, twierdził, że syn "nagle zniknął mu z oczu". Służby brały pod uwagę zgubienie się malca, nie wykluczały jednak nawet porwania.

Sprawa wyjaśniła się dopiero dwa tygodnie później, niestety jej finał był tragiczny. 5 maja ciało 3,5-letniego chłopca wyłowiono z pobliskiej rzeki Kwisa. Z czasem na jaw wyszły kolejne, wstrząsające fakty.

Sekcja zwłok wykazała w organizmie dziecka obecność metamfetaminy. Pod wpływem tego narkotyku znajdował się także ojciec zmarłego w chwili, gdy zgłosił zaginięcie dziecka. Początkowo mężczyzna twierdził, że zażył substancję "z rozpaczy", ale później przyznał, że "wciągnął małą kreskę" jeszcze przed zauważeniem nieobecności synka.

Śledczy ustalili, że narkotyk, który mężczyzna zażywał na działce wraz z kolegami, znajdował się w zasięgu ręki Kacperka. Dziecko prawdopodobnie sięgnęło po niego przez przypadek, a następnie powędrowało nad rzekę i otumanione wpadło do wody. W pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc.

Kacperek się utopił, był pod wpływem narkotyków. Zapadł wyrok w głośnej sprawie

Ojciec 3,5-latka Rafał B. został postawiony przed sądem. Prokurator wnosiła o 4 lata więzienia. Na rozprawach podkreślała, że mężczyzna nie wykazuje chęci zmiany, gdyż w ciągu dwóch lat od śmierci syna był karany aż osiem razy, m.in. za uchylanie się od płacenia alimentów, narkotyki czy jazdę pod pływem alkoholu. Obecnie odsiaduje wyrok za inne przestępstwo.

Ostatecznie Sąd Rejonowy w Bolesławcu skazał tatę Kacperka na 2 lata pozbawienia wolności - podaje "Fakt". Wyrok jest nieprawomocny, prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy wniesie od niego apelację.

W uzasadnieniu wyroku sędzia zaznaczył, iż "nie ma kategorycznych dowodów mówiących, że to oskarżony zostawił narkotyki w zasięgu dziecka i był pod ich wpływem, opiekując się synem". Wskazał jednak, że oskarżony naraził dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Zostawił Kacperka bez jakiejkolwiek opieki. (...) Zdaniem sądu samo życie ukarało oskarżonego najsurowiej i najboleśniej. Karą surowszą niż dożywocie. Rafał B. już nigdy nie pobawi się z Kacperkiem, nie porozmawia z nim, nigdy już go nie przytuli. Nie będzie mógł się cieszyć jego radościami, jego postępami w nauce - mówił sędzia, cytowany przez "Fakt".
Zobacz także: "To jest zastraszające". Przynajmniej jedno dziecko w każdej klasie żyje w biedzie
Autor: SSŃ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić