Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|
aktualizacja

Kierowca spowodował śmierć kobiety w ciąży i jej córki. 69-latek usłyszał wyrok

51
Podziel się:

Mężczyzna jesienią 2020 roku doprowadził do wypadku, w którym zginęła 36-letnia kobieta w ciąży i jej trzyletnia córka. 2,5 roku więzienia, to kara, jaką w poniedziałek wymierzył Krzysztofowi S. żywiecki sąd rejonowy.

Kierowca spowodował śmierć kobiety w ciąży i jej córki. 69-latek usłyszał wyrok
Więzienie - zdj. ilustracyjne (Pixabay)

2,5 roku więzienia to nie wszystko. Sąd ukarał oskarżonego również sześcioletnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ponadto musi zapłacić m.in. po 30 tys. zł nawiązki dwojgu bliskim ofiar.

Sąd doszedł do przekonania, że jedynie kara dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności jest adekwatna do okoliczności, które zostały ujawnione w toku postępowania dowodowego - mówiła sędzia Ewa Oleszek, cytowana przez rmf24.pl.

Podkreślała, że wysokość kary jest adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu i do stopnia zawinienia oskarżonego. Inne zdanie na ten temat ma mąż i ojciec osób, które zginęły.

W mojej opinii wyrok nie jest adekwatny do tego, co ten człowiek zrobił mojej rodzinie. Dwa i pół roku więzienia to nie jest żadna kara. Moja córka miała 3 lata i 4 miesiące, a ten człowiek będzie siedział dwa i pół roku. Będzie odwołanie. Z moim pełnomocnikiem domagamy się 8 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Nie ma innej możliwości - powiedział Andrzej Rodak, cytowany przez rmf24.pl.

Tragiczny wypadek. Tłumaczył, że chciał ominąć psa

Tragiczny wypadek, po którym zapadł ten wyrok, miał miejsce 22 października 2020 roku w Gilowicach na Żywiecczyźnie. Oskarżony nagle stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu. Chwilę później otarł się o drzewo, po czym potrącił kobietę i jej córkę. Ciężarna 36-latka zginęła na miejscu, a trzylatka - w szpitalu.

Kierowca wyjaśniał, że główną przyczyną wypadku było wtargnięcie na drogę psa. Chciał uniknąć potrącenia, wobec czego gwałtownie skręcił kierownicą. Na drodze nie było śladów hamowania.

Samochód zjechał do rowu, przejechał nim ok. 25 m, uderzył w mostek. Siła była na tyle duża, że auto wyrzuciło i przejechało ono po mostku, na którym znajdowały się ofiary. Zatrzymało się dopiero kawałek dalej - mówiła prokurator Agnieszka Michulec (rmf24.pl).
Zobacz także: Edukacja dzieci z Ukrainy. Polski system szkolnictwa pomoże?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(51)
Elek
3 miesiące temu
Ludzie, powściągnijcie emocje! Tragiczny wypadek, zginęli ludzie... Czy wiecie, co się dzieje z samochodem wytrąconym z toru jazdy? Przeżył to ktoś z Was, komentujących? Odróżnijmy sprawiedliwość od zemsty! Czy wiecie, z jaką traumą będzie żył sprawca wypadku? Starszy człowiek, który stracił panowanie nad pojazdem? Wypadki się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą, niestety. Nie mamy wpływu na wszystko. Czy 8 lat bezwzględnego pozbawienia wolności uspokoi ojca ofiary?
driver
3 miesiące temu
pamiętam jak mi zawsze mój św pamięci instruktor nauki jazdy mówił-przede wszystkim uważaj abyś komuś nie zrobił krzywdy-myśl o innych na drodze.przejechałem ponad 500 tys km i nikomu nic sie nie stało
drMax
3 miesiące temu
pytanie zasadnicze czy w ogóle ktoś może potwierdzić że tam był pies?? a nawet jakby był -z jaką prędkością jechał sprawca?? a nawet jakby jechał przepisowo-to nie myślał że lepiej byłoby poświecić psa niż ryzykować śmierć ludzi?? Ja kiedyś tez przejechałem psa-jechałem może około 55 km na godz w dół drogą na zakręcie,było mokro chlapa resztki śniegu,chodnikiem wzdłuż drogi szły dzieci ze szkoły,z przeciwka jechały samochody,w pewnym momencie mały pies biegnący wzdłuż drogi skoczył tuż przed koła mojego samochodu-w ułamku sekundy zdecydowałem-nic nie rób -trzymaj kurs-niestety pies zginął.Do dziś myślę że jakieś natchnienie powstrzymało mnie od odruchowego hamowania i gwałtownego manewru,mołoby dojśc do czołowego zderzenia,odbicia na chodnik-uderzenia w idacych tam pieszych...szkoda tez psa ale groza mnie ogarnia jak pomyślę co mogło się wydarzyć gdybym zareagował innaczej
Nemeczek
3 miesiące temu
To jest właśnie polackie prawo i sprawiedliwość
Hwdp
3 miesiące temu
Dlaczego on siedzi , przecież był trzezwy a to był wypadek. Ale w kraju który wpuszcza miliony Ukraińców nie bacząc na to co nam zrobili ile setek tysiecy Polaków brutalnie wymordowali. Niby to bylo dawno , lecz oni się nie zmienili bo czczą organizatorów tamtych masakr jako bohaterów narodowych. Poza tym nie przeprosili , a to zrobili nawet ruscy. Nie wierzcie mediom w Polsce, kłamią tak samo jak ruscy. Manipulują opinią publiczną i fakty przedstawiają nie obiektywnie
haha
3 miesiące temu
na miejscu ojca sam bym wymierzyl mu sprawiedliwosc, w sądach jej nie ma
afrykaner
3 miesiące temu
cenzura
Marian
3 miesiące temu
Widział psa? A białych myszek nie widział?
Spoko
3 miesiące temu
Dla tego powinno się ludzi uczyć kalkulowania ryzyka piesek przeżył oki a ludzie już nie może chodziło po prostu januszowi o to żeby nie zniszczyć karoseri od pieska a?że miał sporo na liczniku to upss nie wyszło w omijaniu zwierząt też trzeba zachować umiar sam ostatnio miałem podobne zdarzenie z kuropatwo tzn tak mała dzika kurka chciała ja ominąć a ona normalnie samobujstwo popełniła w bok mnie uderzyła to było pi za opszarm tak ze miałem 80km zawsze tyle jade ale mimo to nie starałem się gwałtownie zahamować czy skręcić bo wiem co to znaczy poślizg czy złapanie piasku na poboczu czy nawet odbice od krawężników
Milicjant
3 miesiące temu
chciał ominąć policjanta który go zatrzymywal
stanvip
3 miesiące temu
a to był sędzia w stanie spoczynku, albo miłosnik psów, albo co do wuja walca. I co za gwiazda sędziowska to osądzała, ciekawe czy ma w swojej rodzinie takie nieżyjące już najbliższe osoby. Gratuluję werdyktu "sędzio"
hmm
3 miesiące temu
Czy wyimaginowany pies przeżył?
xyz
3 miesiące temu
sprawca był miejscowym lekarzem? to by wyjaśniało wyrok.
kpop
3 miesiące temu
kpina..po prostu kpina..2,5 roku..szok
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić