Kontrowersyjny statut szkoły. "Zakaz afiszowania"
Jeden z punktów statutu Liceum Sztuk Plastycznych w Radomiu wzbudził kontrowersje. Dyrekcja miała zakazać uczniom m.in. afiszowania się swoją seksualnością. Interweniowało Stowarzyszenie Umarłych Statutów. Tymczasem jedna z krakowskich szkół zakazuje uczniom współżycia płciowego.
Stowarzyszenie Umarłych Statutów dostrzegło w Liceum Sztuk Plastycznych w Radomiu kontrowersyjny zapis w statucie szkolnym. Uczniowie nie tylko powinni godnie reprezentować szkołę i systematycznie się uczyć, ale mają również "zakaz afiszowania się z uczuciami i swoją seksualnością".
"Przeproście za pana prezydenta Nawrockiego". Minister zwrócił się do PiS
Stowarzyszenie zgłosiło sprawę do Centrum Edukacji Artystycznej, które działa z ramienia Ministerstwa Kultury. Dyrektor CEA zgodził się z zastrzeżeniami i nakazał zmianę statutu szkoły. W efekcie punkt dotyczący zakazu afiszowania uczuć został usunięty.
- Sformułowanie dotyczące "afiszowania się uczuciami" z radomskiego liceum jest nieostre i może być dowolnie interpretowane - wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą rzecznik SUS Damian Zdancewicz. - Bo co uznamy za "afiszowanie się uczuciami"? Czy jest to pocałunek, czy może już trzymanie się za ręce albo przytulenie się na powitanie? Kara nie może zależeć od wymyślonej na poczekaniu interpretacji zdarzeń. Wszyscy mamy prawo wiedzieć, czego się od nas wymaga - dodaje.
Tatiana Laskowska, wicedyrektorka szkoły, podkreśliła, że kontrowersyjny zapis pochodził z czasów poprzedniej dyrekcji i został usunięty już półtora roku temu. - Jesteśmy szkołą tolerancyjną, w której szanowane są prawa uczniów, ich uczucia i odrębność seksualna – zapewnia "Wyborczą" Tatiana Laskowska, wicedyrektorka Zespołu Szkół Plastycznych w Radomiu
Stowarzyszenie Umarłych Statutów regularnie organizuje konkurs na najbardziej absurdalne zapisy w szkolnych statutach. Zapis z Radomia konkuruje ze szkołą muzyczną im. Chopina w Krakowie. W tej szkole jeden z punktów statutu brzmi: "zachowanie ucznia wskazujące na jego demoralizację lub popełnienie czynu karalnego w szczególności: współżycie płciowe."
Rzecznik SUS, Damian Zdancewicz, podkreślił, że wszyscy, w tym młodzież, mają prawo do ochrony życia prywatnego decydowania o swoim życiu osobistym. - Z wychowawczego punktu widzenia jest to po prostu katastrofalna sytuacja - mówi "Wyborczej" prezeska SUS, a zarazem czynna zawodowo nauczycielka, Aleksandra Kuśmierz.