Korea Północna. Władze boją się koronawirusa

Mieszkańcy miasta Hyesan przy granicy z Chinami będą musieli przejść przymusową kwarantannę. Urzędnicy podjęli decyzję o zamknięciu całego obszaru po tym, jak na jaw wyszły spotkania funkcjonariuszy straży granicznej z Chińczykami.

Miasto Hyesan w Korei PółnocnejMiasto Hyesan w Korei Północnej
Źródło zdjęć: © YouTube | Samantha Jung
Ewelina Kolecka

Miasto Hyesan zostało zamknięte na 20 dni. Jak informuje Radio Free Asia, na odizolowaniu mieszkańców cierpi lokalna gospodarka. Zapanował zastój w handlu, przez co parający się nim Koreańczycy zaczynają mieć trudności z utrzymaniem się.

Władze zablokowały Hyesan, gdzie koncentrują się bogaci finansiści z prowincji Ryanggang. Miało to ogromny wpływ na linie dystrybucyjne na targach w całym regionie. Mieszkańcy wkrótce staną w obliczu ogromnych trudności z tego powodu – twierdzi informator portalu Radio Free Asia.

Korea Północna. Funkcjonariusze straży granicznej winni zamknięcia Hyesan

Winę za zamknięcie Hyesan ponoszą funkcjonariusze straży granicznej. Odbywali oni w tajemnicy spotkania z Chińczykami, z którymi uzgadniali szczegóły uczestnictwa w przemycie towarów. W proceder było zaangażowanych aż 25 osób, w tym żołnierz północnokoreańskiej armii.

Nie tylko mieszkańcy Hyesan zostali zmuszeni do izolacji. Kwarantanna objęła wszystkie osoby, które odwiedziły przygraniczne miasto 1 listopada. Teraz wszyscy spędzą w odosobnieniu aż 20 dni. Oficjalnie w Korei Północnej nadal nie odnotowano żadnych przypadków koronawirusa.

Zobacz też: Kim Dzong Un przeprasza swój naród. W tle parada ogromnych pocisków balistycznych

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie