Koszmar w szpitalu. "Czekałam codziennie aż zaczną coś robić"

24-letnia kobieta przeleżała cztery dni w szpitalu, zanim lekarze podjęli decyzję o lekarskim cięciu. Dziecka nie udało się już uratować. Zrozpaczeni rodzice oskarżają zespół medyczny ze szpitala w Stalowej Woli. Sprawą zajęła się już prokuratura.

Czy zaniedbania lekarzy doprowadziły do śmierci dziecka? To wyjaśnią śledczyKoszmar w szpitalu. "Czekałam codziennie aż zaczną coś robić"
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Kobieta trafiła do szpitala w Stalowej Woli już po terminie porodu - 22 maja. Od początku mówiła, że źle się czuje. Pani Sara podkreśla w rozmowie z dziennikarzami "Interwencji" stacji Polsat News, że lekarze zrobili jej USG. Okazało się, że miała za mało wód płodowych i została zatrzymana na oddziale.

Dzień po przyjęciu do szpitala lekarze starali się wywołać naturalny poród. Dwa dni po przyjęciu na oddział (24.05) kobieta otrzymała leki na wywołanie porodu. Zdenerwowanie kobiety i jej bliskich zaczęło rosnąć.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szok na porodówce. 25-latka urodziła dziewięcioraczki

Czekałam codziennie, aż zaczną coś robić. Pytaliśmy, czy nie będzie cesarki, skoro nic się nie dzieje, czy zaczną coś robić, skoro jest po terminie - mówi w rozmowie z dziennikarzami Polsat News zrozpaczona kobieta.

W sobotę rano (25.05) lekarze zrobili kobiecie badanie KTG. Najpierw personel stwierdził, że wszystko jest w najlepszym porządku (chociaż pani Sara podkreśla, że nie czuła ruchów dziecka). Ostatecznie jednak, około godziny 19, zmieniono zdanie. Niestety, dziecko było już martwe.

Rodzina mówi o zaniedbaniach. Kuriozalne tłumaczenia szpitala

Bliscy pani Sary mówią wprost: to wina szpitala. W ich opinii lekarze zbyt długo czekali na cesarskie cięcie. Po zdarzeniu personel starał się wytłumaczyć tragiczny finał sprawy, szukając po części winy w osobie ciężarnej kobiety.

Po wszystkim było szukanie winnego: a może córka pali, a może pije, a że wada serca… I już było zrzucanie winy na kogoś - opisuje sprawę pan Tadeusz, ojciec pani Sary.

Ostatecznie sprawą zajęli się śledczy. Zebrane akta trafiły już do prokuratury w Tarnobrzegu. Sam szpital nie chciał zabrać głosu w materiale "Interwencji". Przesłał tylko krótkie oświadczenie.

Dyrekcja SPZZOZ Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli zapewnia, że pozostaje w kontakcie ze służbami w celu wyjaśnienia sprawy. Jednak ze względu na trwające postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu, do czasu jego zakończenia Szpital nie będzie udzielał informacji dotyczących szczegółów sprawy - przekazała dyrekcja placówki.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura