Księżyc to poligon przed lotem na Marsa. Artemis II kończy misję
Jeśli chcemy lecieć na Marsa, to najpierw musimy polecieć znów na Księżyc – stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową astronom prof. Paweł Moskalik.
Najważniejsze informacje
- Artemis II to test statku Orion i systemów, a nie misja badawcza Księżyca.
- Prof. Moskalik podkreśla, że Księżyc jest niezbędny jako poligon do lotu na Marsa.
- Baza na Księżycu według NASA może działać w latach 30. z dostępem do wody przy biegunach.
Misja Artemis II, rozpoczęta 1 kwietnia, dobiega końca. W nocy z piątku na sobotę czasu środkowoeuropejskiego kapsuła Orion z czworgiem astronautów ma wodować na Pacyfiku. Był to pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat załogowy lot w okolice Księżyca i ważny krok w programie powrotu ludzi na Srebrny Glob. W rozmowie z PAP prof. Paweł Moskalik z CAMK PAN podkreślił, że raczej trudno mówić o "ciągłości między misją Apollo a obecną amerykańską misją Artemis".
Program Apollo był motywowany przede wszystkim polityczną rywalizacją USA ze Związkiem Radzieckim. Artemis ma bardziej ambitne cele, a konkretnie założenie stałej bazy na Księżycu, która będzie okresowo, a później przez cały czas obsadzona przez ludzi. To się nie wydarzy od razu. W tej chwili NASA zapowiada, że stała załoga może pojawić się na Księżycu w latach 30. – wyjaśnił astronom.
Nutella w kosmosie. NASA: to nie było lokowanie produktu
Jak podkreśla naukowiec, Księżyc ma kluczowe znaczenie dla dalszych misji kosmicznych, m.in. na Czerwoną Planetę. - Księżyc jest nam niezbędny do lotu na Marsa - przede wszystkim jako poligon, gdzie można ćwiczyć i uczyć się wielu rzeczy, które będą nam potrzebne na innej planecie. Pamiętajmy, że podróż z Księżyca z powrotem do domu, czyli na Ziemię, to trzy dni. Jak coś się zepsuje, można w miarę szybko załogę ewakuować. Z Marsa tak szybka ewakuacja nie jest możliwa – powiedział w rozmowie z PAP astronom.
Co już wiemy o Księżycu?
Od zakończenia Apollo nauka o Księżycu mocno przyspieszyła dzięki bezzałogowym sondom. Prof. Moskalik przypomina, że szczegółowe mapy maskonów (lokalnych anomalii pola grawitacyjnego Księżyca) i pola grawitacyjnego przygotowała misja GRAIL w latach 2011–2012. Zgromadzone w ten sposób dane mają znaczenie dla dokładności i bezpieczeństwa podejść do lądowania.
Choć w czasie programu Apollo odkryto maskony, czyli lokalne anomalie pola grawitacyjnego Księżyca, to nie znano ich zbyt dobrze. To doprowadziło do tego, że Neil Armstrong wylądował na Księżycu 7 km od wyznaczonego miejsca. Ten błąd miał poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa lotu. Apollo 11 miał wylądować w miejscu, gdzie było płasko, a w rzeczywistości załoga trafiła w rejon pełen kraterów i głazów – przypomniał naukowiec.
Kolejnym przełomem było znalezienie wody w rejonach biegunowych. To cenny zasób: do picia, chłodzenia systemów i ograniczenia masy ładunku startującego z Ziemi. Dlatego planowane bazy Artemis mają powstać w pobliżu biegunów, gdzie te rezerwy są dostępne, co wprost przekłada się na logistykę przyszłych załóg.
Artemis II: test Oriona, rakiety i sprzętu, a nie eksploracja
Prof. Moskalik podkreśla, że celem obecnej wyprawy nie jest badanie Księżyca, lecz walidacja statku Orion, rakiety nośnej i towarzyszącego wyposażenia. Według jego słów, lot ma otworzyć drogę do regularnych misji załogowych – na początku co rok, a następnie co pół roku. W planach NASA jest także uruchomienie stałej bazy w połowie lat 30. i automatyczne przywożenie regolitu na Ziemię w ilościach sięgających 500 kg.
Po co przywozić księżycowy grunt? Hel-3 na horyzoncie
Wśród możliwych powodów transportu materiału z Księżyca ekspert wymienia izotop helu-3 obecny w regolicie. Zaznacza, że dziś nie ma on zastosowań na masową skalę, ale w przypadku rozwoju syntezy termojądrowej mógłby stać się surowcem energetycznym.
Na razie nie jest on nam do niczego potrzebny, ale jeżeli uruchomimy energetykę w oparciu o syntezę termojądrową, to będzie to po prostu surowiec energetyczny. Jest bardzo duży postęp w tej dziedzinie i być może za 10 lat hel-3 stanie się bardzo ważny. Ale czy to jest powód, dla którego nagle wszyscy chcą lecieć na Księżyc? Tego nie wiem – przyznał rozmówca.