30-latek został zatrzymany w związku z podejrzeniem uśmiercenia czterech szczeniąt. Mężczyzna usłyszał zarzut zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Wszystko zaczęło się w piątek 10 lipca, gdy pracownicy czyszczący kontenery na odzież w Sulęcinie znaleźli reklamówkę z martwymi szczeniętami. O sprawie natychmiast powiadomiono policję.
Na miejsce przyjechali policjanci oraz lekarz weterynarii, który obejrzał martwe szczenięta. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Przesłuchali świadków i zabezpieczyli dowody. W efekcie zatrzymali 30-letniego mieszkańca powiatu sulęcińskiego. Mężczyzna usłyszał zarzut zabicia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem.
Jak przekazała policja, wstępne oględziny wykazały, że wszystkie szczenięta miały rozległe obrażenia głowy. Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Oprócz kary więzienia sąd może również orzec nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt oraz zakaz posiadania zwierząt - czasowy lub dożywotni.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.