Nagrali radiowóz na rondzie. "Leciał bokiem". Policja dementuje

W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji krótkiego nagrania, które szybko zaczęło krążyć wśród internautów. Wideo opublikowane na profilu Aktualny Spotted Słupsk, a podane dalej przez Poznański Apel Zmotoryzowanych, pokazuje policyjny radiowóz w dość niejednoznacznej sytuacji drogowej.

Nagrali radiowóz na zaśnieżonym rondzieNagrali radiowóz na zaśnieżonym rondzie
Źródło zdjęć: © Facebook | screen Poznański Apel Zmotoryzowanych
Danuta Pałęga

Na nagraniu widać, jak radiowóz wjeżdża wieczorem na zasypane śniegiem rondo w Słupsku. W tym momencie pojawia się interpretacyjna zagwozdka: czy manewr był celowy i przypominał kontrolowany drift, czy też pojazd po prostu wpadł w niekontrolowany poślizg na śliskiej nawierzchni. Niezależnie od intencji, samochód na chwilę traci przyczepność, po czym kierowca opanowuje sytuację i zjeżdża z ronda pierwszym zjazdem.

Cała sytuacja nie dzieje się w próżni. Zarówno przed radiowozem, jak i za nim, powoli poruszają się inne samochody osobowe. To właśnie obecność pozostałych uczestników ruchu sprawiła, że nagranie wzbudziło tak duże emocje — wielu internautów zaczęło zastanawiać się nad bezpieczeństwem i odpowiedzialnością służb na drodze.

Holowali auto na dachu. Policja pokazała nagranie

"Mandaty tylko dla zwykłych obywateli?"

Autorzy nagrania opatrzyli je kąśliwym komentarzem: "1500 zł mandatu. Oczywiście tylko dla zwykłych obywateli!". Ten podpis stał się iskrą zapalną do burzliwej dyskusji w komentarzach. Część użytkowników zwraca uwagę na równość wobec przepisów, inni bronią umiejętności kierowcy radiowozu.

Pod postem szybko pojawiły się odmienne opinie. "Przykład idzie z góry" — piszą jedni. Inni pytają ironicznie: "A to nie chodzi o celowe spowodowanie utraty przyczepności na suchej nawierzchni?". Nie brakuje też głosów uznania: "Leciał bokiem, ale wyszedł", "Bardzo ładnie opanowany poślizg".

Reakcja policji. "Jezdnie były śliskie i zaśnieżone"

Funkcjonariusze KMP w Słupsku, odnosząc się do nagrania, które trafiło do internetu, przekazali redakcji profilu Aktualny Spotted Gdańsk oficjalne stanowisko.

W nawiązaniu do nagrania, które pojawiło się w przestrzeni medialnej i zarejestrowało policyjny radiowóz na jednym ze słupskich rond informujemy, że policjant kierujący pojazdem nie wprowadził radiowozu w celowy poślizg, a sytuacja ta spowodowana była śliską nawierzchnią i bardzo trudnymi warunkami na drogach. Tego dnia z uwagi na silne opady śniegu, jezdnie były śliskie i zaśnieżone, a podobne sytuacje miały miejsce zarówno na tym rondzie, jak i na wielu innych — brzmi oświadczenie, cytowane przez portal Zawsze Pomorze.

Driftowanie czy "niepanowanie nad pojazdem". Co za to grozi?

Driftowanie na ulicy w Polsce jest uznawane za wykroczenie i może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Jeśli funkcjonariusze policji uznają, że kierowca celowo doprowadził do utraty przyczepności, mogą nałożyć wysoki mandat: do 5 000 zł (w recydywie nawet do 10 000 zł) oraz 10 punktów karnych.

W sytuacjach, w których manewr zostanie zakwalifikowany jako stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu, sprawa może trafić do sądu. Wtedy grzywna bywa znacznie wyższa, a sąd ma prawo orzec zakaz prowadzenia pojazdów. Policjant może też zatrzymać prawo jazdy już na miejscu zdarzenia, jeśli uzna, że zachowanie kierowcy było rażąco niebezpieczne.

Jeżeli drift zakończy się kolizją, wypadkiem albo uszkodzeniem mienia, kierowca może ponosić odpowiedzialność nie tylko wykroczeniową, ale również karną. W takim przypadku nie mówimy już wyłącznie o mandacie, lecz o postępowaniu, które może mieć długofalowe skutki prawne.

Wyjątek od reguły. Tu można driftować

Warto podkreślić, że driftowanie jest dozwolone wyłącznie na zamkniętych obiektach, takich jak tory wyścigowe czy imprezy motoryzacyjne z odpowiednimi zabezpieczeniami. Na drodze publicznej nawet "kontrolowany poślizg" może zostać uznany za łamanie przepisów, niezależnie od umiejętności kierowcy.

Wybrane dla Ciebie
George Russell o psikusie, który stał się legendą w Mercedesie
George Russell o psikusie, który stał się legendą w Mercedesie
Śmierć na osiedlu Helenka. Kobieta zmarła w wyniku upadku na ulicy
Śmierć na osiedlu Helenka. Kobieta zmarła w wyniku upadku na ulicy
Najlepsze linie i lotniska na świecie. Ten ranking może zaskakiwać
Najlepsze linie i lotniska na świecie. Ten ranking może zaskakiwać
Lionel Messi planuje nowe wyzwanie po zakończeniu kariery
Lionel Messi planuje nowe wyzwanie po zakończeniu kariery
Nowatorskie etui z blokadą. Uczniowie nie mogą korzystać z telefonów
Nowatorskie etui z blokadą. Uczniowie nie mogą korzystać z telefonów
Nagrali je w zimowej scenerii. Żubry w Bieszczadach
Nagrali je w zimowej scenerii. Żubry w Bieszczadach
Nie żyje żona Łukasza Krasonia. Były pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych w żałobie
Nie żyje żona Łukasza Krasonia. Były pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych w żałobie
Co dalej z Maduro? "Nie można wykluczyć żadnego scenariusza"
Co dalej z Maduro? "Nie można wykluczyć żadnego scenariusza"
Akt oskarżenia w sprawie polskich klubów go-go. Byli policjanci pod lupą
Akt oskarżenia w sprawie polskich klubów go-go. Byli policjanci pod lupą
To naprawdę myślą Grenlandczycy o słowach Trumpa. Mieszkańcy zabrali głos
To naprawdę myślą Grenlandczycy o słowach Trumpa. Mieszkańcy zabrali głos
Kontakt urwał się miesiąc temu. Pilny apel ws. Marcina Obłękowskiego
Kontakt urwał się miesiąc temu. Pilny apel ws. Marcina Obłękowskiego
Pochodzi z Ugandy. Walczył dla Rosjan
Pochodzi z Ugandy. Walczył dla Rosjan