"Nisko, przy samej ziemi". Awantura o koszenie trawy w Warszawie

Krótko przycięta trawa, upał i pytanie: czy miasto powinno wtedy uruchamiać kosiarki? W Warszawie wybuchła dyskusja po zdjęciu z Parku Wielkopolskiego. Mieszkańcy krytykują termin prac.

Kosili trawę w upałKosili trawę w upał
Źródło zdjęć: © Dzika Ochota, Facebook
Anna Wajs-Wiejacka

Dyskusję wśród mieszkańców wywołał wpis opublikowany na Facebooku przez profil "Dzika Ochota". Autorzy zwrócili uwagę na koszenie trawy w Parku Wielkopolskim w Warszawie w czasie upalnego dnia i zakwestionowali sens takiej pielęgnacji zieleni przy wysokich temperaturach.

Czy jest coś bardziej bezmyślnego niż koszenie trawy w tak koszmarne upały? Nisko, przy samej ziemi. Dlaczego to robicie Ochota - dzielnica m.st. Warszawy? — czytamy w poście, do którego dołączono zdjęcie pracownika wykonującego koszenie przy parkowej ścieżce.

Koszenie pasa zieleni w Głuchowie. Kierowca nagrał przezabawną scenę

Pod postem pojawiła się lawina komentarzy. Wielu internautów zwracało uwagę, że to nie tylko problem stolicy, ale także ale całego kraju. Jeden z internautów pisze o "rażącym błędzie w sztuce i braku elastyczności ze strony koordynatorów zieleni".

Zero zwracania uwagę na prognozę pogody, na klimat. Najczęstszą przyczyną takich sytuacji jest automatyzm urzędniczy i sztywne terminy w harmonogramach przetargowych, których firmy podwykonawcze bezmyślnie przestrzegają, aby nie stracić kontraktu. Głupota - dla ludzi susza, wysuszenie terenu i gorąc nie do wytrzymania. Dla zwierząt - często śmierć z przegrzania ptaki, jeże, owady bez pokarmu i schronienia, które w jakiejś mierze dawały zarośnięte tereny - dodał komentujący.

Czy w czasie upałów powinno się kosić miejskie trawniki?

Specjaliści zajmujący się zielenią miejską coraz częściej wskazują, że intensywne koszenie nie zawsze jest korzystne. Według zaleceń dotyczących adaptacji miast do zmian klimatu ograniczanie częstotliwości koszenia może pomagać w utrzymaniu wilgoci w glebie, poprawiać warunki dla owadów zapylających i zwiększać odporność roślinności na suszę.

Wyższa roślinność i ograniczenie nadmiernej pielęgnacji terenów zielonych mogą wspierać lokalne ekosystemy oraz poprawiać funkcje przyrodnicze miejskich obszarów. Podobne podejście stosuje wiele europejskich miast, które ograniczają koszenie w wybranych miejscach, pozostawiając tzw. łąki miejskie. Na taki krok zdecydowano się m.in. w Londynie, Monachium, czy Paryżu.

Naturalny klimatyzator

Zieleń w mieście działa jak naturalny klimatyzator. Drzewa, krzewy i roślinność trawiasta pomagają ograniczać skutki tzw. miejskiej wyspy ciepła — zjawiska, w którym obszary zabudowane nagrzewają się bardziej niż tereny mniej zurbanizowane. Rośliny nie tylko dają cień, ale również chłodzą otoczenie dzięki procesowi parowania wody przez liście.

Beton, asfalt i inne nagrzewające się powierzchnie magazynują energię słoneczną i oddają ją jeszcze długo po zachodzie słońca. Jak wskazuje Polska Agencja Kosmiczna, jednym z czynników nasilających miejską wyspę ciepła jest niewielki udział terenów zielonych w stosunku do powierzchni zabudowanych.

Wybrane dla Ciebie