o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Jan Manicki
|

Palą za sobą domy i uciekają. Trwa exodus Ormian

71
Podziel się

Tysiące mieszkańców Górskiego Karabachu opuszcza swoje domy i ucieka z terenów zajmowanych przez wojska Azerbejdżanu. Ormianie palą za sobą swoje domy. Nie chcą, aby dostały się w ręce Azerów.

Palą za sobą domy i uciekają. Trwa exodus Ormian
Ormianie uciekają z Górskiego Karabachu. Palą za sobą własne domy
bEKVxVXF

Arsen wciąż ma na sobie strój maskujący, w którym walczył z azerskimi żołnierzami zaledwie tydzień temu. Mężczyzna wchodzi do domu swojej siostry i podkłada ogień pod znajdującym się na środku jadalni stołem. Służąca za podpałkę tektura zajmuje się bardzo szybko.

Dom nie chce jednak tak łatwo spłonąć. Arsen rozbija więc okna na parterze przy pomocy krzesła i drze prześcieradła, starając się, aby ogień przedostał się do wszystkich zakątków mieszkania. Wkrótce pożar ogarnia cały dom.

Będą tu już jutro rano. Azerowie. Walić ich. Niech tu zamieszkają, jeśli będą chcieli – rzuca mężczyzna.
bEKVxVXH

Tuż obok płonącej chałupy, unosi się cienka strużka szarego dymu. To dogasający dom Arsena. Mężczyzna podpalił go na samym początku.

Palą za sobą domy. "Będą musieli budować własne od postaw"

Ormianie uciekają się do polityki spalonej ziemi. W tym przypadku jest ona realizowana całkiem dosłownie. Mieszkańcy Górskiego Karabachu nie pozostawiają za sobą niczego, co może okazać się przydatne dla Azerów.

Na mocy porozumienia pokojowego Ormianie muszą opuścić dużą część Górskiego Karabachu. Zegar odlicza czas do przekazania terytorium Azerbejdżanowi. Tak wyglądać ma realizacja wynegocjowanego przy udziale Rosji traktatu o zakończeniu wojny między Armenią i Azerbejdżanem.

bEKVxVXN

35-letni Arsen odmawia podania nazwiska. Mężczyzna podkreśla, że nie chce, aby w jego domu mieszkali wrogowie. Podobnie jak on, myślą także inni Ormianie.

Charektar to mała wioska położona w górach w dystrykcie Karwaczarr. W sobotę spalono tam co najmniej sześć domów, czyli prawie połowę wioski. Wszystko co cenne, wywożone jest ciężarówkami.

Będą musieli budować własne domy od podstaw – stwierdza Arsen.

Trwa exodus Ormian. "Koszmar to nie jest odpowiednie słowo"

Niektórzy Ormianie postanowili w sobotę po raz ostatni odwiedzić swoją rodzinną wioskę. Przyglądali się temu, jak ich domy stają w płomieniach. Jedna kobieta na widok palących się chałup zalała się łzami.

bEKVxVXO

Arsen twierdzi, że o podpisanym porozumieniu pokojowym dowiedział się od innych bojowników. Mieli do niego zadzwonić. Kazali mu zabrać z domu wszystkie kosztowności.

Powiedzieli mi: idź do domu i weź wszystko co masz. Azerowie wkroczą na to terytorium 15 listopada – wspomina mężczyzna.

Arsen planuje wraz z żoną i czwórką dzieci wyjechać do Armenii. Tam mają wynająć mieszkanie. Zapytany o to, dlaczego on i inni mieszkańcy obawiają się zostać, odpowiada, że Azerowie prawdopodobnie ich zabiją.

bEKVxVXP
Czy kiedykolwiek widziałeś mieszkających razem Ormian i Azerów? Zostawiamy tutaj wszystkie nagrobki naszych bliskich. Koszmar to nie jest odpowiednie słowo – powiedział.

Palą za sobą domy. Ormianie uciekają z Górskiego Karabachu

Górski Karabach to enklawa należąca formalnie do Azerbejdżanu. Dotychczas była kontrolowana przez Ormian, którzy w 1992 roku ogłosili niepodległość Republiki Górskiego Karabachu. Ponowne walki o to terytorium rozpoczęły się 27 września.

Armenia i Azerbejdżan wzajemnie oskarżały się o rozpoczęcie konfliktu. W ciągu sześciu tygodni po obu stronach sporu zginęło co najmniej kilkuset żołnierzy. Teraz kraje podpisały porozumienie mające położyć kres wojnie.

bEKVxVXQ

Głównym mediatorem w trakcie rozmów pokojowych była Rosja. Wcześniejsze próby zawieszenia broni w Górskim Karabachu nie przynosiły rezultatu, w związku z czym Moskwa postanowiła wysłać na miejsce swoich żołnierzy. Mają oni pilnować przestrzegania porozumień.

Górski Karabach. Armenia odda część terytorium. Protesty na ulicach

Premier Armenii Nikol Paszinian ocenił, że podpisane porozumienie zapewni krajowi pokój i uratuje życie wielu obywateli. Oddanie części terytorium Górskiego Karabachu nie spodobało się jednak Ormianom. Setki osób wyszły na ulice stołecznego Erywania.

Demonstranci domagają się przede wszystkim dymisji premiera Pasziniana. Uważają, że decyzja szefa rządu o zakończeniu walk o Górski Karabach była niewłaściwa. Podczas środowych protestów w Erywaniu zatrzymano kilka osób.

Obejrzyj także: Wojna o Górski Karabach. "Konflikt odgrzewa Putin"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEKVxVYi
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(71)
Adam Hajduk
11 miesięcy temu
Wygranymi z definicji zazwyczaj są ci, którzy wyglądają na wygranych. W tym wypadku jest to tym bardziej oczywiste, że mamy do czynienia z rzadką sytuacją, kiedy silniejsi i słabsi nie utrzymują równowagi poprzez ustępstwa słabszych wobec silniejszych tylko odwrotnie. Wielka Brytania mogła przegrać i z Zulusami i z Afganami i z Amerykanami wygrywając z kolei z Wielkimi Mogołami, z Francuzami, z poszczególnymi Radżami, bo będąc silna musiała być wszędzie łapiąc wiele srok za ogon. Tutaj mamy sytuację w której strona jawnie słabsza od swojego przeciwnika (nie mówiąc już o jego sojuszniku) pozwalała sobie na wymuszanie na nim daleko idących ustępstw zdobytych w innych warunkach, które systematycznie i pod każdym względem się dla niej pogarszały. Armeńczycy zdobyli Karabach w sytuacji, wktórej sprawowali w Armii Czerwonej wysokie oficerskie i generalskie pozycje oraz byli doświadczeni w napaści na Afganistan, czego Azerom nie było wolno; w sytuacji w krórej wieloetniczny a dopiero utworzony Azerbejdżan musiał zetrzeć się z jednolitym narodem, w której PKB per capita był równy w Azerbejdżanie i Armenii, w której Azerbejdżańczyków było zaledwie 2 razy więcej niż Ormian a Rosja była po ich stronie. W tej sytuacji by odebrać region liczący 150 tys. Ormiańskich mieszkańców Ormianie wygnali dodatkowo 400 tys. Azerskich mieszkańców z okolicznych regionów oraz dokonali wielu zbroni na Azerach. Od tego czasu Azerbejżan rozwijał się dwa razy szybciej niż Armenia tak że przeciętny Azer jest bogatszy od Ormianina 2 krotnie. Również wzrost demograficzny był nieco wyższy, tak że samych Azerów jest już nie 2 lecz 3 krotnie więcej. Ich kraj nie jest już tylko niepodległą republiką radziecką lecz ma 30 lat historii i wspólnej tożsamości narodów go zamieszkujących poza Azerami. Rosja od 30 lat upada i po konfliktach w Gruzji i na Ukrainie nie może już sobie pozwolić nawet na konflikt na Białorusi a co dopiero w Azerbejdżani i Turcji. Turcja z kolei gospodarczo i militarnie rośnie w siłę. W takiej sytuacji utrzymywanie stanu jawnie bezprawnego międzynarodowo – zajmowanie nieuznawanego Górskiego Karabacu, jawnie bezprawnego moralnie – zajmowanie terenów rdzennie Azerskich, wymagała od strony silniejszej, Azerbejdżanu i Turcji, jedynie rozpoczęcia z góry wygranej wojny. Wreszcie Rosja, rzekomy zwycięsca... Rosja która mając bazy w Armeni nie zdoałała interweniować, nie zdołała nawet umożliwić Armenii oficjalny konflikt grożąc Turcji własną interwencją w razie jej, nie zdecydowała się dostarczyć broni ani ochotników ani doradców walczącym, nie rozwiesiła nawet parasola dyplomatycznego a wreszcie nie powstrzymała się od milczenia i przyznała, że w Rosji jest tylu samo Ormian co Azerów. Rosja nie jest w stanie już więcej interweniować przeciw Azerbejdżanowi i Turcji i poniosła pełną porażkę już wtedy, gdy wojna wybuchła. Jej sojusznik został zgnieciony w dodatku przy jej bierności. Owszem, jej 1800 żołnierzy wejdzie do Karabachu, ale za cenę wycofania się z własnej inicjatywy Ormian z wielkiej liczby terenów bez walki i bez żadnego ustępstwa z drugiej strony. W dodatku na terenie zamieszkanym przez Ormian pojawią się Turcy, najgorszy wróg i ludobójca Ormian. Rosja tutaj straciła wszystko. Jedyna co zyskała, zyskała kosztem Armenii, za "karę" iż ta dwa lata wcześniej rozluźniła przyjaźń – teraz Rosja jest nie tyle sojusznikiem Armenii co stabilizatorem jej zamrożonego konfliktu gwarantującym sobie przyjaźń Armenii jedynie z lęku przed odmrożeniem konfliktu. To skazuje Armenię na Rosję i to nie jako przyjaciela ale sceptycznego patrona.
Ana
11 miesięcy temu
bardzo smutny robi się świat
kajman
11 miesięcy temu
Nareszcie. Nareszcie skończy sie koszmar pozostałych tam Azerów. Azerów, dla których Górski Karabach był od wieków ojczyzną. nareszcie agresorzy muszą opuścić zajęte siłą terytorium obcego państwa . Tylko czemu płaczą, skoro 30 lat temu zrobili dokładnie to samo z Azerami ?
bEKVxVYj
znawca tematu
11 miesięcy temu
Górski Karabach, oficjalnie: Republika Górskiego Karabachu, także: Republika Arcach – terytorium, formalnie należące do Azerbejdżanu, w rzeczywistości funkcjonujące jako niepodległe państwo, które jednak nie jest uznawane przez żaden kraj na świecie.Jego powstanie, które proklamowano 6 stycznia 1992 roku (deklarację niepodległości uchwalono 2 września 1991 roku) wiąże się z konfliktem o Górski Karabach, toczonym od początku XX wieku przez Armenię i Azerbejdżan, którego kulminacyjnym momentem była wojna z lat 1988–1994. TO JEST ZIEMIA AZERÓW, NIE ARMENII. Zrozumcie to wszyscy obrońcy agresorów Ormian. Tak, w tym wypadku to oni byli agresorami i siłą zajęli Górski Karabach. Na tych ziemiach NIGDY nie było chrześcijaństwa, tylko ISLAM. Nie płaczie więc nad zburzonymi kościołami, których jest tam może dwa -trzy na krzyż. Azerowie nie sa chrześcijanami i nigdy nie byli. Znajomość historii(nie tak dawnej) wam sie kłania, nieuki. Ormianie sa narodem z tragiczna historią, ale dzięki Turcji, nie Azerom.
pawel
11 miesięcy temu
XXI wiek - miłuj bliźniego +++ ale inaczej ..
Soldier
11 miesięcy temu
Erdogan dramat tych ludzi to tylko twoja sprawka
jonbakari
11 miesięcy temu
Armenia odda to co zagarnęła 30 lat temu. Nareszcie...
Miazga
11 miesięcy temu
Zawsze to mówiłem że kto z Rosją trzyma ten nic nigdy nie będzie miał a jedynie straci To Rosjanie są winni temu złu bo to oni na puszczają na siebie narody trują ludzi podsycają nienawisc
Przestraszony
11 miesięcy temu
Strach pomyśleć co dalej bedzie jak nas dopadnie wojna
Black24
11 miesięcy temu
Co zrobiły państwa zachodu by bronić chrześcijan? Jak można było do tego dopuścić. Teraz chrześcijańskie świątynie zamienią na meczety...
qwer
11 miesięcy temu
kobiety+młodzież doprowadzą w Polsce też do wojny
gggg
11 miesięcy temu
Powwinno sie Turcje wyrzucic z NATO bo to oficjalny kon trojanski.UE powinna zakazac inwestycji w Turcje.Embargo na ich towary i za rok ich zapedy by znikly.
Qba
11 miesięcy temu
Ekolodzy nie krzyczą że specjalnie podpalają? Tak jak dalej ścieki do Wisły jadą dziwne to całe towarzystwo 😳
bEKVxVYb
marek
11 miesięcy temu
najwazniejsze ze w Jeuropie powstaja nowe meczety ,a buzone sa koscioly.Swiat patrzy i nic z tym nie robi ,totalna znieczulica
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić