Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Jan Manicki
|
aktualizacja

Górski Karabach. Walczy tam 2 tys. najemników z Bliskiego Wsch.

10
Podziel się:

Pomimo oficjalnego zawieszenia broni, wciąż trwa konflikt zbrojny pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. Oba kraje roszczą sobie prawa do terytorium Górskiego Karabachu. Rosyjskie MSZ oświadczyło, że w konflikcie uczestniczy 2 tys. najemników z Bliskiego Wschodu.

Górski Karabach. Walczy tam 2 tys. najemników z Bliskiego Wsch.
Siergiej Ławrow oświadczył, że w konflikcie uczestniczy 2 tys. najemników z Bliskiego Wschodu (Getty Images)

Szef rosyjskiego ministerstwa spraw zewnętrznych Siergiej Ławrow stwierdził, że w wojnie o Górski Karabach walczy około 2 tysięcy żołnierzy-najemników z Bliskiego Wschodu. Ławrow podkreślił, że jest zaniepokojony włączaniem się w konflikt zagranicznych bojówek.

Niepokoi nas umiędzynarodowienie konfliktu w Górskim Karabachu i zaangażowanie w niego bojowników z Bliskiego Wschodu. Wielokrotnie zwracaliśmy się do innych krajów o powstrzymanie angażowania się w konflikt najemników, których liczba w strefie konfliktu obecnie zbliża się do 2 tys. – powiedział Ławrow.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach. Putin rozmawiał z Erdoganem

O bezpośrednie angażowanie się w konflikt oskarżana jest Turcja. Ankara ma wspierać siły Azerbejdżanu. Ławrow poinformował, że prezydent Rosji Władimir Putin poruszył tę kwestię podczas rozmowy telefonicznej z przywódcą Turcji Recepem Erdoganem.

Jak twierdzą władze Armenii, w dotychczasowych walkach zginęło kilkuset armeńskich żołnierzy, wielu zostało rannych. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew ocenił, że jego kraj także poniósł duże straty. Do walki w Górskim Karabachu używane są na dużą skalę bezzałogowe drony, które bombardują wojska przeciwka, powodując liczne straty.

Wojna o Górski Karabach

Górski Karabach to enklawa należąca formalnie do Azerbejdżanu. Jest zamieszkiwana i kontrolowana przez Ormian, którzy w 1992 roku ogłosili niepodległość Republiki Górskiego Karabachu. W latach 1992-1994 wojna o ten teren kosztowała życie 30 tys. osób.

Mimo ogłoszenia zawieszenia broni w incydentach granicznych rokrocznie ginęło tam kilkadziesiąt osób. Trwający latami stan niepewności wokół zawieszenia broni w konflikcie o Górski Karabach zarówno politycy Armenii, jak i Azerbejdżanu, wykorzystywali do jednoczenia wokół siebie zwolenników. Był to też dobry pretekst do wydawania ogromnych sum na zbrojenia.

Obejrzyj także: Siergiej Ławrow nazwał wypowiedź Grzegorza Schetyny bluźnierstwem

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(10)
Mamu
2 lata temu
To jest tak, Albańczycy w Moskwie mogli ogłosić niepodległość, a Ormianie w Górnym Karabachu już nie...a czemu?NATO , w tym i Polska prowadziła naloty na biednych Serbów. Ciekawe czemu teraz nie reaguje...?Polityka, niestety i kasa.
Jazy
2 lata temu
Potrzebne zaangażowanie Rosji. Inaczej Turcy/Azerowie zaleją Kaukaz. Chcą połączyć Azerbejdżan właściwy z Nachiczewaniem. Nie można do tego dopuścić. Wszędzie są problemy teraz z Islamem.
Kolo
2 lata temu
Ormianie to katolicy , azery Turki
Ludy
2 lata temu
Dostaną z atoma to wrócą szybko do siebie.
qaz
2 lata temu
Żeby tylko z tego nie było wojny światowej.Zaczyna to być wojną religijną a co gorsza my jesteśmy jako sojusznik NATO- Turcji-kraju który wspiera muzułmańskich ekstremistów.
Marek
2 lata temu
kolejny schwytany najemnik z Syrii powiedzial, ze obiecano im po 2000$ miesiecznie plus 100$ za sciecie glowy niewiernemu
rycho
2 lata temu
Lawrow "dyplomatycznie" zasugerowal ze od zielonych ludzikow to my jestesmy specalistami.
Liberał
2 lata temu
To jest wojna religijna !!!! Niech piekło pochłonie wszystkie religie !!!
Bbra
2 lata temu
Ktoś celowo destabilizuje ten region. Syria teraz GK.
wer
2 lata temu
dla najemników z bliskiego wschodu jest to wojna religijna
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić