Bat na właścicieli parawanów. Policjantka nie wytrzymała

Polską wstrząsnęła tragedia, do której doszło 13 sierpnia na plaży w Stegnie. Wówczas za późno dotarła pomoc do 45-letniego mężczyzny. Jednym z problemów były liczne parawany rozstawione na plaży. Teraz do zjawiska "parawaningu" odnosi się policjantka.

Zdjęcie archiwalneZdjęcie archiwalne
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki

Do tragicznego zdarzenia doszło 13 sierpnia. Wówczas zasłabł 45-latek, który grał w siatkówkę na plaży w Stegnie. Świadkowie natychmiast poprosili o pomoc ratowników WOPR. Wezwano też pogotowie, ale niestety pomoc dotarła za późno. Jedną z przyczyn były liczne parawany rozstawione na plaży.

Ludzie widzieli ratowników, słyszeli, że coś się dzieje, mimo tego nie chcieli zejść z drogi, zwinąć parawanów, ustępować miejsca - mówił "Faktowi" Rafał Goeck, rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Tym razem do wątku "parawaningu" odniosła się policjantka. Podinspektor Małgorzata Sokołowska oczywiście uczyniła to w nawiązaniu do tragedii w Stegnie. Przypomniała na Instagramie, że na plaży również należy zrobić "korytarz życia", znany z dróg.

A co więcej, na plażach coraz częściej pojawiają się tabliczki zakazujące plażowania (rozstawiania parawanów czy rozkładania kocy) w miejscu, gdzie przebiega droga przejazdu służb ratowniczych. W przypadku, gdy nie ma takiego znaku, plażowicze powinni zostawić pas szerokości 5 metrów biegnący przez środek plaży. Nie powinno się także zagradzać dostępu do linii brzegowej. Niestety plażowicze nic sobie z tego nie robią - zaznaczyła Sokołowska.

Mandaty za "parawaning"?

Policjantka ujawniła, że otrzymała wiele pytań o to, jak można zdyscyplinować społeczeństwo. "Wg mnie poza empatią i wychowaniem, które są podstawą, pozostają pouczenia oraz karanie mandatami za wykroczenie" - podkreśliła podinspektor Sokołowska.

Aby kogoś ukarać mandatem lub sporządzić wniosek o ukaranie do sądu konieczny jest regulamin, w którym opisane są zasady, które należy przestrzegać. Uważam, że w trosce o nas wszystkich warto umieszczać takie regulaminy tuż przy wejściach na plażę - stwierdziła.

Następnie przytoczyła istotny cytat z kodeksu wykroczeń (art. 54). "Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany" - napisano.

Pamiętaj, podczas wypoczynku nie bądź egoistą, bo nigdy nie wiesz, kiedy tobie może być potrzebna pomoc - podsumowała funkcjonariuszka.

Celebryci walczą z inflacją, a Pazurowie łamią prawo przez kabanosy

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Dziewczyna i czterech chłopców. Skandaliczny wybryk na Pomorzu
Dziewczyna i czterech chłopców. Skandaliczny wybryk na Pomorzu
Policzyli straty Rosjan. Druzgocący bilans
Policzyli straty Rosjan. Druzgocący bilans