Pożar w polskiej fabryce broni. Strażacy gasili go przez sześć godzin

Pożar w radomskiej fabryce broni "Łucznik" produkującej karabinki wykorzystywane na ukraińskim froncie wybuchł w nocy ze środy na czwartek. W sześciogodzinnej akcji gaśniczej wzięło udział 23 strażaków, a straty wynikłe z pożaru liczone są na około 3 miliony złotych. Jak poinformowali strażacy, w pożarze nikt nie ucierpiał.

straż pożarna/ zdjęcie ilustracyjnestraż pożarna/ zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DAREK11

Łącznie osiem zastępów strażackich gasiło przez ponad sześć godzin pożar, który wybuchł po godzinie 2 nad ranem w radomskim "Łuczniku". Jak wynika z oficjalnego komunikatu fabryki, ogień pojawił się w pomieszczeniu na oddziale obróbki cieplno-chemicznej.

Przedstawiciele fabryki, podkreślają, że wszystkie systemy przeciwpożarowe zadziałały sprawnie, dzięki czemu na miejscu szybko pojawili się strażacy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Eksplozja na stacji paliw na Białorusi. Dramatyczne nagranie świadka

Pożar wybuchł w pomieszczeniu z linią do galwanizacji. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy zadymione pomieszczenie hali produkcyjnej. Działania strażaków polegały na podaniu prądów gaśniczych na elementy wyposażenia pomieszczenia, w tym wanny i układ wentylacyjny. Po jego ugaszeniu sprawdzono pogorzelisko kamerą termowizyjną i przystąpiono do częściowej rozbiórki spalonego systemu wentylacyjnego – mówi kpt. Ewelina Borcuch w rozmowie z portalem radomskie.info

A zarząd fabryki w swoim oświadczeniu informuje:

Zarząd Fabryki Broni "Łucznik" – Radom podjął natychmiastowe działania zmierzające do utrzymania produkcji na niezmienionym poziomie a w dalszej kolejności wyjaśnienia okoliczności oraz oszacowania strat tego zdarzenia.

W radomskim zakładzie produkowano karabinki "Grot" wykorzystywane na froncie ukraińskim, w związku z czym szybko pojawiły się spekulacje, że pożar był celowy. Zarząd fabryki wykluczył jednak już czynnik ludzki jako przyczynę pojawienia się ognia.

Jak informuje portal radomskie.info, prawdopodobną przyczyną pożaru mogła być awaria linii technologicznej na jednej z hal produkcyjnych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wróciła z Polski na Ukrainę. Zginęła z trzyletnim synem
Wróciła z Polski na Ukrainę. Zginęła z trzyletnim synem
Rzadkie zjawisko uchwycone w Polsce. Tysiące reakcji
Rzadkie zjawisko uchwycone w Polsce. Tysiące reakcji
Ekspert o uderzeniu w Wenezueli. "Wpływy Chin, Rosji i Iranu"
Ekspert o uderzeniu w Wenezueli. "Wpływy Chin, Rosji i Iranu"
Pjongjang testuje rakiety.  "Niezawodne odstraszanie nuklearne"
Pjongjang testuje rakiety. "Niezawodne odstraszanie nuklearne"
To nie fotomontaż. Każdy zobaczy. "Tak skończyło się driftowanie"
To nie fotomontaż. Każdy zobaczy. "Tak skończyło się driftowanie"
Podano datę. Nawet do 15 stopni w Polsce
Podano datę. Nawet do 15 stopni w Polsce
Rekordowa emerytura Joe Bidena. Więcej niż pensja prezydenta USA
Rekordowa emerytura Joe Bidena. Więcej niż pensja prezydenta USA
Dramat w Wiśle. Helikopter zabrał 13-latkę.
Dramat w Wiśle. Helikopter zabrał 13-latkę.
Satelita zrobił zdjęcie Polski. Co za widok. "Widać doskonale"
Satelita zrobił zdjęcie Polski. Co za widok. "Widać doskonale"
Auta utknęły. "Kilkadziesiąt centymetrów śniegu". Niosą się nagrania
Auta utknęły. "Kilkadziesiąt centymetrów śniegu". Niosą się nagrania
Atak USA na Wenezuelę. Co to oznacza dla Rosji?
Atak USA na Wenezuelę. Co to oznacza dla Rosji?
Zima nie odpuszcza. Temperatura mocno spadnie
Zima nie odpuszcza. Temperatura mocno spadnie