o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Mateusz Domański
|

Problem nie do rozwiązania? Koronawirus mocno uderzył w polskich uczniów

31
Podziel się

Uczniowie bardzo mocno odczuwają skutki koronawirusa. Pani Aleksandra Samborska podczas rozmowy z Wirtualna Polską zwróciła uwagę na istotny problem. Chodzi o to, że w dobie zarazy dzieci muszą nosić szalenie ciężkie plecaki.

Problem nie do rozwiązania? Koronawirus mocno uderzył w polskich uczniów
Uczniowie muszą dźwigać ciężary. To przez pandemię (Archiwum prywatne, WP)
bDgEVJzF

W czym tkwi kłopot? Jak relacjonuje pani Aleksandra, przed nadejściem koronawirusa dzieci dzieliły się noszeniem podręczników. Teraz każdy musi mieć swoje przybory i książki. Niczego nie można sobie pożyczać.

Dzieci muszą nosić plecaki pełne ciężkich podręczników. Sama książka z języka polskiego to prawie 750 g. Ogółem książki jednego dnia ważą około 3-4 kg. Do tego dodajmy zeszyty, przybory piśmiennicze i chociażby wodę. Plecak córki waży średnio 9 kg - mówi serwisowi wiadomości.wp.pl Aleksandra Szymborska, mama dwójki uczennic z VII i VIII klasy w Warszawie.
bDgEVJzH

9 kg to bez wątpienia spore obciążenie. To więcej niż rekomenduje Główny Inspektorat Sanitarny. Zgodnie z jego zaleceniami, waga tornistra nie powinna przekraczać 10-15 proc. masy ciała ucznia. Córki pani Aleksandry ważą nieco ponad 50 kg. A ta młodsza kilka razy w tygodniu zabiera ze sobą dwa plecaki, bo uczęszcza do klasy pływackiej.

Koronawirus w Polsce. Ten problem trudno rozwiązać

W dobie koronawirusa nie możemy nic z tymi ciężkimi plecakami zrobić. Dlaczego? Bo dziecko musi brać ze sobą do szkoły wszystkie podręczniki z każdego przedmiotu danego dnia. Wcześniej dzieci dzieliły się przynoszeniem podręczników, ale w dobie pandemii każde musi mieć swój komplet, nie wolno niczego sobie pożyczać - dodaje pani Aleksandra.

Są pewne pomysły na odciążenie uczniów. Chodzi m.in. o kserowanie materiałów. Przydać mogą się też szafki w szkołach, choć to nie jest rozwiązanie idealnie. Przecież uczniowie muszą zabierać je do domu w celu utrwalania wiedzy czy też rozwiązywania zadań. Problem bez wątpienia jest poważny.

bDgEVJzN
bDgEVJAi
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(31)
....
miesiąc temu
Plecak to jedno a przerost materialu to drugie. Dzieci siedzą od 7 albo do 17. Teraz ok a zima? Były całe wakacje aby przemyśleć system szkolnictwa i program.
typowypolak27
miesiąc temu
No ciężkie plecaki to jeszcze można olać, ale ilość materiału jest taka duża, że kto z tym daje radę. Tego jest tak dużo, że nie dość że jesteś w tej szkole od 8 do 16 to jeszcze do 20-21 najlepiej wkuwać materiał nie mając czasu na spotkanie ze znajomymi, przyjaciółmi, to czasu na swoje hobby brak a nawet na sprawy prywatne.
Antynwo
miesiąc temu
A może być tak wprowadzić eksiązki. Papierowe zostają w szkole a z tych ebookow dzieci będą korzystać w domu?
bDgEVJAj
Uczennica
miesiąc temu
Nawet uczniowe technikow czy liceów tez mimo wszystko mają wszystkiego za dużo. Nie mamy czasu na spotkanie z rówieśnikami, gdyż ciagle musimy robic lekcje, bądź się uczyć. To tyczy się również weekendów! Nauczyciele zawalają nas praktycznie wszystkim co się tylko da! Nie wysypiamy się, wiec po szkole jestesmy bardzo zmęczeni i ta nauka nam nie wchodzi do głów!
Załamana
miesiąc temu
Ciężar podręczników jest tragiczny ważą nie wiele mniej od worka ziemniaków.Gwarantowane, że wszystkie dzieci będą lub już mają poważne wady kregoslupa.Nikogo to tak naprawdę nie obchodzi a tak wiele niby mówi się w szkole o profilaktyce zdrowia😂😂😂.kolejny problem to podstawa programowa Która jest nie do ogarnięcia- dzieci już rezygnują z dodatkowych zajęć i pasji bo brakuje czasu na podstawowy odpoczynek.
Najnowsze komentarze (31)
Onaaa
miesiąc temu
A mnie to śmieszy jak ktoś mówi że kiedyś też tak było, to chyba uczyliśmy się w innej rzeczewistosci, nie kiedyś tak nie było, ja pamiętam że kidys nosiło się tylko podręcznik do polskiego, angielskiego i ja akurat miałam jeszcze niemiecki, jeśli chodzi np o matematykę to nauczyciele dyktowali zadania, tak samo geografia czy historia, nuczyciel dyktował notatki, fakt nosiło się ćwiczenia, ale one były cienkie i to też nie zawsze, bo nauczyciel mówił kiedy będziemy z nich korzystać, inna sprawa to ilość lekcji, rzeczywiście też było po 7 czy 8 godzin, z tym że przeważnie chodziło się na rano, ja chyba tylko raz w tygodniu miałam na popołudnie, więc co raptem teraz w szkołach się tak zmieniło że nie da się tego ogarnąć?
Ktoś
miesiąc temu
Plecak jedno a nauczaczanie drugie. Jak się nie mylę ilość godzin szkolnych w moim tygodniu to 40h+... Do tego plecak ważący ok. 8/9 kg i 20 min do szkoły...masakra
gość
miesiąc temu
Skoro teraz uczniowie podstawówki uważają że mają za dużo nauki, ciekawi mnie co powiedzą w szkole średniej. W podstawowce wystarczy słuchać na lekcjach, prawdziwa nauka zaczyna się później. Co do plecaków, to rozwiązaniem byłyby e-booki, ale oczywiście Państwo nie ma na to pieniędzy, bo tu telewizji trzeba dac, tu posłowie zarabiają za mało.
CWL
miesiąc temu
Przywrócić szkołę w soboty , jak było dawniej !!!
xxx
miesiąc temu
Ale jakiego korona wirusa, przecież ponoć nie ma żadnego wirusa, przynajmniej w/g niektórych.
marcino
miesiąc temu
Polecam stelaż wózek do plecaków na kółkach na allegro Znakomicie nam się sprawdza!!! Plecak zamienia się w walizkę na kółkach obrotowych, dlatego może poruszać się nawet po schodach! Dziecko zadowolone my też:)
neta
miesiąc temu
Polecam stelaż wózek do plecaków na kółkach na allegro Znakomicie nam się sprawdza!!! Plecak zamienia się w walizkę na kółkach obrotowych, dlatego może poruszać się nawet po schodach! Dziecko zadowolone my też:)
Ona
miesiąc temu
Zbyt dużo tych książek, geografia, historia, chemia, fizyka, to książki które mogą spokojnie zostać w domu. Nauczyciel ma wyłożyć temat.
bDgEVJAb
Ares
miesiąc temu
Niech pani Aleksandra wynajmie tragarza. Za moich czasów nikt nie miał takich problemów.
kuba
miesiąc temu
plecaki zawsze były takie ciężkie i to nie skutek koronowirusa
xli
miesiąc temu
Koronawirus zwiększył ciężar plecaków? Jakoś nie widzę związku.
Załamana
miesiąc temu
Ciężar podręczników jest tragiczny ważą nie wiele mniej od worka ziemniaków.Gwarantowane, że wszystkie dzieci będą lub już mają poważne wady kregoslupa.Nikogo to tak naprawdę nie obchodzi a tak wiele niby mówi się w szkole o profilaktyce zdrowia😂😂😂.kolejny problem to podstawa programowa Która jest nie do ogarnięcia- dzieci już rezygnują z dodatkowych zajęć i pasji bo brakuje czasu na podstawowy odpoczynek.
Uczennica
miesiąc temu
Nawet uczniowe technikow czy liceów tez mimo wszystko mają wszystkiego za dużo. Nie mamy czasu na spotkanie z rówieśnikami, gdyż ciagle musimy robic lekcje, bądź się uczyć. To tyczy się również weekendów! Nauczyciele zawalają nas praktycznie wszystkim co się tylko da! Nie wysypiamy się, wiec po szkole jestesmy bardzo zmęczeni i ta nauka nam nie wchodzi do głów!
Niestety
miesiąc temu
Dzięki Bogu moje dzieciaki chodzily do podstawòwki w Szwecji- zero podręcznikòw do szkoly zero nadmiaru lekcji wszyscy przechodza z klasy do klasy bo nikt tu nie chce miec chorego spoleczenstwa.Angielskim tu lepiej operuje sprzátaczka niz polski lekarz
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić